wstecz  |  dalej  |  spis treści

 

      Clouds Kingdom 3

 

autor: pepe9donkey


  

 

Gotów na spotkanie z legendą? Bo mimo, iż Clouds Kingdom 3 nie zyskał jeszcze tak wielkiego uznania wśród klikowców na całym świecie jak chociażby Commando, to na pewno może z nim konkurować pod każdym względem. Zapraszam, więc na iście bajeczną ucztę podaną dodatkowo na złotej tacy...


   Od początku wszystko pachnie jakąś tajemniczością i niesamowitością. Muzyka jest nastrojowa, wprowadza nas w świat Królestwa Chmur i idealnie współgra z grafiką, stylem i klimatem gry. A ten ostatni jest niewątpliwie największym osiągnięciem Crobasoftu. Zarówno wprowadzenie do historii jak i menu oraz plansze wykonane są według konkretnego stylu, w jednym klimacie, co jest przejawem konsekwencji autorów i w rezultacie daje wspaniały efekt. Niestety, harmonię gry, tak misternie wypracowaną przez autorów (chociażby w menu i wprowadzeniu), niszczy, a przynajmniej podburza już pierwszy kontakt z grą właściwą. W pierwszej planszy zostajemy wprowadzeni w tajniki poruszania się naszym bohaterem, wiemy jak skakać, rzucać i walczyć. A wszystko to po to, by jak najszybciej móc stanąć oko w oko z naszym pierwszym wrogiem - ...

...

                ... robotem!

Włączając grę, poddając się jej wspaniałemu, powtórzę: WSPANIAŁEMU klimatowi podejrzewałem, iż nasz bohaterski ninja będzie musiał stanąć do walki z innymi ninja, może jakimiś gangsterami, czy nawet duchami przodków, ale przez myśl mi nie przeszło, że to mogą być roboty, które na dodatek wyglądają niespecjalnie ładnie. To "małe" zaskoczenie nie wywarło jednak na mnie jakiegoś większego wpływu, tym bardziej, że nasi przeciwnicy z każdą planszą wyglądają coraz lepiej, a i po jakimś czasie spokojnie można do nich przywyknąć. Jednakowoż pewien niesmak pozostaje.

   Gra jako całość wygląda bardzo dobrze. Plansze są wykonane ładnie i estetycznie - szczególnie pierwsze, "zielone", po których aż przyjemnie się poruszać. Co jakiś czas możemy spotkać przelatującego motyla, a w wielu miejscach pojawiają się... muchy. Mimo, że są to małe, nieznaczne elementy, ich obecność powoduje, że ma się wrażenie, że świat wokół żyje. Dodatkowo autorzy zastosowali szczególny rodzaj scrollingu - parralax, dzięki któremu ma się uczucie głębi. Dalsze etapy wykonane są już trochę gorzej - miasto robotów nie wywarło na mnie większego wrażenia, a plansze "podniebne"nieco ubogie.

 

   Autorzy nie poszli również

 

A jak wyglądały poprzednie wcielenia Królestwa Chmur?

screen z gry Clouds Kingdom

 

screen z gry Clouds Kingdom 2

 

na łatwiznę jeśli chodzi o silnik. Nasz ninja jest bardzo dobrze wytrenowany, potrafi wykonywać podwójne skoki, odbijać się od ścian, walczyć mieczem (domyślam się, że to katana), rzucać we wrogów dobrze znanymi ostrymi gwiazdkami. W zapasie ma również specjalny atak, który może wykonywać tylko co jakiś czas, jak uzupełni się odpowiedni licznik.

   Za każdego pokonanego wroga, jak również za zebranie diamentu, otrzymujemy pewną ilość punktów. Po skończeniu gry nasz wynik możemy wysłać na internetową stronę autorów. W grze możemy również stawiać czoła bossom. Niestety wyglądają oni niespecjalnie ładnie (może oprócz ostatniego). Z bossami związany jest również najpoważniejszy błąd Clouds Kingdom 3. Zdarza się tak, że bossowie nie potrafią nas zabić - zyskujemy pewnego rodzaju nieśmiertelność. Zacina się animacja umierającego bohatera, a my możemy nadal  walczyć  mimo,  iż nie

 

mamy już życia. Nie możemy

się ruszać, ale ataki dalej wykonujemy, więc w ostateczności zawsze uda nam się pokonać przeciwnika. Błąd ten został przez autorów usunięty w kolejnej wersji, jednak posiadaczom poprzedniej skutecznie niszczy satysfakcję z grania. Do tego dochodzi jeszcze kilka małych błędów, które nie wpływają znacznie na rozgrywkę.

   Oprawa audio gry jest na tyle dobra, że zasługuje na osobny ustęp. Oprawę tą stanowi osiem utworów zapisanych w formacie *.mp3. Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu utwór odgrywany w pierwszych planszach. Wraz z zieloną, pełną życia i po prostu przepiękną grafiką, tworzy naprawdę niepowtarzalny klimat. Wraz z postępem historii dzielnego ninji, muzyka diametralnie się zmienia. Z wesołych, niebanalnych i często orientalnych brzmień, przekształca się w brzmienia bliższe techno niż starożytnej Japonii. Dalsze utwory nawet współgrają z wyglądem miasta robotów, zmieniają nieco klimat, ale nadal są przyjemne dla ucha. I pomimo, że nie cierpię elektronicznej muzyki, ta w Clouds Kingdom 3, nie drażniła mnie, a wręcz przeciwnie (no może z wyjątkiem utworu w planszy ostatniego bossa - ten był według mnie okropny).

   Kończąc moją przydługą recenzję, podsumowując cały projekt mogę spokojnie powiedzieć, że Clouds Kingdom 3 jest grą o niesamowitym klimacie, chyba najlepszym ze wszystkich produkcji klikowych, w które grałem. Jest to obowiązkowa pozycja dla fanów klikowych platformówek.

   

PLUSY

MINUSY

Klimat, przecudowny klimat

Grafika

Cała reszta


Swoista nieśmiertelność

Kilka pomniejszych błędów

... roboty...


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: Crobasoft

5+  

 

Program: MMF

Rok produkcji: 2005


     

 

 


   

   wstecz  |  dalej  |  spis treści

by pepe9donkey