wstecz  |  dalej  |  spis treści

 

      Noc Wilków

 

autor: pepe9donkey


 

Bardzo mało znam klikowych przygodówek, istotnie miało się ich wydaje, chociaż można powiedzieć, że zrobienie takiej gry to gwarancja sukcesu. Ponieważ, jak zapewne znakomitej większości klikowców, bardzo brak mi przedstawicieli tegoż zasłużonego gatunku na naszej scenie, z wielką chęcią zagrałem w Noc Wilków - niebywale krótką, acz treściwą przygodówkę.

 

Historia naszych (czterech) bohaterów jest nawet ciekawa. Otóż nasi bohaterowie lecieli samolotem nad Himalajami, gdy nagle i całkowicie niespodziewanie wybuchł silnik tegoż samolotu. Uratowało się tylko czterech ludzi... Wiedzą, że gdzieś w pobliżu jest jakaś wioska, ale ocalali boją się podróżować w nocy przez niebezpieczny las. Decydują się na pozostanie przy zniszczonym samolocie, aż do rana. Sytuacja nieczęsto spotykana w grach klikowych i rzec by można, że jest interesująca, szkoda tylko, że autor gry nie poświęcił chwili czasu na sprawdzenie błędów ortograficznych, a tych niestety jest trochę... Natomiast w samym folderze gry, w pliku zatytułowanym "Licensja.txt" znalazłem fragment, który naprawdę mnie rozśmieszył: "PAMIĘTAJ, ŻE MOJE GRY POWSTAJĄ W KILKANAŚCIE, BĄDŹ TEŻ KILKADZIESIĄT MINUT CIĘŻKIEJ PRACY CO DAJE CIEKAWY EFEKT KOŃCOWY, SĄ CHRONIONE PRAWEM AUTORSKIM !".

 

No... zacząłem trochę nietypowo bo od wad gry, ale tych na całe szczęście nie jest dużo i są bardzo nieznaczne. Natomiast sama rozgrywka jest niezwykle ciekawa. Gdy już przeniesiemy się do gry właściwej ujrzymy dość ładną i schludną grafikę; trochę przeszkadza tutaj mieszanka kilku stylów, ale ogólnie oprawa graficzna jest poziomie. Naszym zadaniem, jako gracza, jest pomoc w przeżyciu nocy, naszym czterem bohaterom. A nie będzie to łatwe, oj nie będzie...

 

   Każdy z rozbitków posiada dwa liczniki - jeden to licznik życia, a drugi - ciepła. Jeżeli licznik ciepła spadnie do zera, zaczynamy tracić życie. Aby się ogrzać należy zebrać drewno i podpalić ognisko. Życie możemy odzyskiwać poprzez jedzenie, a tego nie mamy zbyt wiele do wyboru - pozostają nam tylko ryby łowione za pomocą naprędce skonstruowanej wędki oraz mięso zabitych wilków bądź naszych byłych towarzyszy. Często w nocy na obóz napadają wilki. Są one o tyle niebezpieczne, że jest ich strasznie dużo, a walczyć z nimi możemy tylko za pomocą znalezionej strzelby, albo noży. Czasami także może nas zaatakować Yeti, jest on jednak słaby i szczerze mówiąc średnio wykonany. Natomiast w oczy rzuca się inteligencja naszych wrogów, a właściwie jej brak. Odbijają się jak głupi po całej okolicy, a jak już w końcu jakimś cudem do nas trafią to i tak odznaczają się IQ na poziomie marchewki.

 

Bardzo dobrze jest jednak wykonany ruch bohaterów oraz obsługa ekwipunku. Bohaterowie zazwyczaj idą tam, gdzie im wskażemy, co prawda odbijają się od przeszkód, ale w końcu i tak dotrą do celu. Chodząc po planszy możemy zbierać różne przedmioty i chować je do plecaka. System ekwipunku jest bardzo dobrze zrobiony - np. po odnalezieniu joja we wraku samolotu, możemy połączyć go z kijem i od tej pory zdobywanie jedzenia to już nie problem, bo mamy prowizoryczną wędkę.

 

Muzyka w grze idealnie podkreśla nastrój tajemniczości Himalajów. Nic więcej pisać nie trzeba, oprawa dźwiękowa gry stoi na naprawdę wysokim poziomie.

 

Na koniec jeszcze napiszę coś o najpoważniejszej wadzie Nocy Wilków. Otóż sama rozgrywka jest zdecydowanie za długa. Ile razy można robić to samo? Szkoda również, że w grze jest tylko jedna misja, co sprawia wrażenie, że sama gra jest strasznie krótka. Gdyby znalazły się w niej jeszcze 3-4 misje ilustrujące losy bohaterów po przeżytej nocy, byłbym naprawdę wniebowzięty. A tak - misja bardzo się dłuży, a sama gra jest zbyt krótka.

 

   

PLUSY

MINUSY

Pomysł

Wykonanie

Świetna muzyka


Za długa, za krótka

AI wrogów

Błędy ortograficzne


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: Evil Form

3+  

 

Program: MMF

Strona WWW autora:

www.evilform.7u.pl  


     

 

 

 

 wstecz  |  dalej  |  spis treści

by pepe9donkey