Kwadrat Climber

 

autor: Anka


          

   Pomysł gry przyznaję nieco mnie zaskoczył. Jest na swój sposób oryginalny. Jeśli spodziewamy się jakiś bajkowych postaci, bujnego i bogatego tła czy jakichkolwiek elementów świadczących o tym, że mamy do czynienia z tzw. platformówką, to możemy przeżyć lekki szok. Będąc tego żywym dowodem, pragnę ostrzec tych, którzy mają nazbyt bujną wyobraźnię.

 

   Menu czy coś w tym rodzaju w ogóle nie istnieje. Włączamy grę i od razu mamy przed sobą tytułowego bohatera. Nie istnieje takie coś jak "opcje", "start", "koniec" czy jakakolwiek możliwość regulowania czegokolwiek. Z początku można nie zorientować się, że ten biały kwadrat to nasz bohater, a czarna przestrzeń to pierwsza plansza (zresztą nie tylko pierwsza). Powoduje to lekką dezorientację, co może nie wpłynąć korzystnie na dalszy przebieg "akcji".

 

   Grafika…hmmm …szczerze mówiąc to i na temat grafiki nie mogę zbyt wiele napisać. Tak naprawdę to ośmieliłabym się stwierdzić, że owej grafiki po prostu nie ma, ale to do końca nie byłoby zgodne z rzeczywistością. Bo przecież bohater jest widoczny, a tło przynajmniej nie razi w oczy swoją kolorowością. Jednak ta "grafika" jest dość uboga (o ile nie jest to zbyt małe pojęcie). Jedyne kolory to czerń i biel, a o jakichkolwiek cieniach itp. możemy zapomnieć. Przyznaję, że taki prosty sposób pokazywanie świata przedstawionego jest dość oryginalny, jednak jakby trochę mało efektowny. Jeżeli autor tak bardzo chciał zrobić czarno-białą grę mógł, choć trochę użyć odcieni szarości, aby wzbogacić grafikę, a jednocześnie nie rezygnować ze swoich planów.

 

   Bohaterem gry jest biały kwadrat, a jego zadaniem dostanie się do białej flagi. Aby tego dokonać musi wspinać się po białych kwadratach i białych prostokątach. Po drodze musi uważać na białych wrogów zbudowanych z białych kwadratów i białych prostokątów oraz ma możliwość zbierania białych kwadracików ukrytych pod białymi kwadratami a to wszystko dzieje się na czarnym tle, które podkreśla biel wszystkich elementów.

 

   Dźwięk w "Kwadracie Climber" również jest bardzo ubogi. Muzyki nie ma w ogóle, a jakikolwiek dźwięk pojawia się tylko przy uderzaniu w kwadrat ze znakiem zapytania, przy skakaniu na trampolinie i w momencie, gdy nasz bohater zetknie się z wrogiem. Dźwięk ten jak na mój gust przypomina wystukiwanie numeru w telefonie. Jednak dobrze, że chociaż on się pojawia.

 

   Gra ogólnie jest krótka ale i przyjemna. Zapewnia rozrywkę, na jakim takim poziomie przez parenaście do parudziesięciu minut. Podsumowując mogę napisać, że pomysł jest naprawdę fajny jednak wykonanie dość mało staranne (o dopracowaniu szczegółów już nie wspomnę). Sprawia to wrażenie jakby autorowi nie chciało się kontynuować swojej pracy, choć w żadnym stopniu nie twierdzę, że tak było. Mimo tego, że nie napisałam żadnych wyraźnych atutów gry "Kwadrat Cimber", naprawdę zachęcam do zagrania w nią, gdyż jak już wspomniałam można się przy niej rozerwać .

 

   

PLUSY

MINUSY

Konwencja

Całkiem przyjemna, prosta gierka. W sam raz

na kilka minut przerwy


Mało starannie wykonana

Dość krótka

I ta grafika :(


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: Trebuh

2+  

 

Program: Game Maker


     

 

 

by pepe9donkey