Windos Delta

 

autor: pepe9donkey


 

   "Ślimaczek" jako pierwszy dostąpił zaszczytu usłyszenia niekodowej nazwy niedawno zapowiadanego Windosa X. Windos Delta, bo tak od teraz powinniśmy go nazywać, ma być robionym w klikach systemem operacyjnym. Jasną rzeczą jest to, że będzie to jedynie imitacja prawdziwego systemu, nie mniej jednak imitacja niezwykle ciekawa.

 

   Pierwsze uruchomienie testowej wersji, którą było mi dane oglądać, to okno służące do rejestracji admina systemu. Później możemy się już zalogować. Zanim to jednak uczynię, muszę napisać, że wszystkie dane dotyczące ustawień, a nawet i loginu i hasła admina są przechowywane w zwykłych plikach tekstowych o zmienionych rozszerzeniach. Skoro jest to system operacyjny, nie do pomyślenia jest fakt, że każdy może się do niego włamać dzięki tak potężnemu hakerskiemu narzędziu jakim jest notatnik. Jeżeli autor chce stworzyć choć namiastkę prawdziwego systemu operacyjnego, powinien przede wszystkim zatroszczyć się o bezpieczeństwo jego użytkowników. Zostawmy jednak ten problem i przejdźmy do samego systemu.

 

   Zalogowałem się i widzę logo Windos Delta oraz napis witający w systemie. Ekran powitalny znika dość szybko i naszym oczom ukazuje się coś na kształt pulpitu, a tam cztery "foldery": programy, personalizacja, ustawienia i gry. Po prawej znajduje się ukryte, dość głupawe menu. Zawiera bowiem ono właściwie jedynie napis powitalny "Witaj <nick>!". Miejmy nadzieję, że w przyszłości znajdą się tam jakieś niezwykle ciekawe opcje.

 

   Klikam w ustawienia, a tam trzy opcje: linia komend, awatar, pomocnik - z tym, że ten ostatni właściwie do niczego się nie przydaje. Wejdźmy zatem w "personalizacja". Tam możemy wybrać tapetę, wygląd systemu oraz kolor czcionki. Tapet jest kilka i w większości są ładnie wykonane.

 

   Chcąc na sam koniec zostawić folder z grami, udaję się teraz na przeszukanie zasobów folderu "programy". Tam mamy naprawdę duży wybór: "Windos Media Player", "Web Program", "Edit PHP", "Mini Game Editor" oraz "ScreenShoot". Większość jednak z tych programów działa strasznie wolno. Nie wiem co powoduje to, iście, żółwie tempo, jednak praca w takich warunkach jest nieco ciężka. Nie będę opisywał każdego programu po kolei, napiszę o dwóch najciekawszych. "ScreenShot" to program, jak zresztą sama nazwa wskazuje, służący do zapisywania tego co widzimy do postaci pliku graficznego, czyli nic innego jak Print Screen. Program jest ciekawie wykonany, i faktycznie byłby ciekawy, gdyby nie fakt, że właściwie jest w tym systemie bezużyteczny. Drugi program to "Mini Game Editor". W tej wersji systemu nie działa on właściwie w ogóle, ale zapowiada się niezwykle ciekawie. Dzięki niemu bowiem będziemy mogli łatwo i przyjemnie zrobić swoją własną minigierkę...

 

   Po przeszukaniu folderu z programami, czas na to, co misie lubią najbardziej. Folder "gry" stoi bowiem przed nami otworem i powiem szczerze, że jest to najprzyjemniejsza część całego testu. Ta wersja systemu oferuje mi trzy gry, a właściwie to jedną minigierkę, jedno demo i jedną wersję beta. Nie będę rozwodził się zbytnio nad tymi produkcjami, bowiem może nie zachwycają, ale miłe jest to, że autor pomyślał o takim urozmaiceniu i dodał do swojego systemu kilka, przeciętnych bo przeciętnych, ale gier!

 

   Mimo, iż mamy do czynienia z kolejną "parodią Windowsa", jest ona nieco inna niż wszystkie pozostałe. Windos Delta jest bardziej rozbudowany i kompletny, posiada kilka interesujących programów i gier, wiele ciekawych rozwiązań. Nie ma jednak wątpliwości, że system ten wymaga od autora jeszcze sporo pracy (choćby nawet ze strony oprawy graficznej). Inną, nierozwiązaną nadal kwestią pozostaje to, czy taki system do czegoś nam się przyda...

  

 

 

by pepe9donkey