Eustachy w Nowej Żelandii

 

autor: misieksamgame


 

   Na forach klikowych pojawiła się zapowiedź gry "Eustachy w Nowej Żelandii". Na razie nie wiele o niej wiemy. Jest to platformówka z istnie cukierkową, piękną grafiką. Gra jak z bajki, dla dzieci, cudowna itd. Towarzyszy nam również klimatyczna muzyczka, wszystko do siebie pasuje. Po prostu raj na ziemi. Zbieramy słodycze, i zgniatamy gluty, które spoglądają na nas z niechęcią. Sterowanie dopracowane, gra zapewne będzie grywalna. Screeny robią niesamowite wrażenie. Zapowiada się hit! Poniżej można przeczytać wywiad z pepe9donkey’em – autorem "Eustachego...".

 

MISIEKSAMGAME: Witaj, dzięki, że poświęcisz mi kilka(dziesiąt) minut .

 

PEPE9DONKEY: Witaj!

 

MSG: Chciałbym zadać kilka pytań w związku z grą "Eustachy w Nowej Żelandii". Od razu przejdę do rzeczy. Eustachy to gra platformowa. Czy będzie jakaś fabuła?

 

PP: Bez tego nie wyobrażam sobie żadnej gry. Fabuła będzie i to będzie dość pokręcona - odsyłam do innych moich projektów. Historia "Eustachego..." pisana będzie w podobnym stylu i konwencji jak np. w "Zolwie", czy "Ojoj".

 

MSG: W takim razie, czy będą do wykonania jakieś misje? Np. miś Haribo prosi o odnalezienie jego plastikowej torebki .

 

PP: Cała rozgrywka koncentrować się raczej będzie wokół głównego wątku - Eustachy musi odnaleźć swój szczęśliwy... no właśnie (nie zdradzę). Będą również pomniejsze zadania oraz bonusowe plansze.

 

MSG: Czy spotkamy się z bossem lub jakimś silniejszym wrogiem?

 

PP: No tu mam problem, bo faktycznie nie wiem czy wprowadzać bossów do gry. Na razie nie mam pomysłu jak by miała być ta kwestia rozwiązana. To wyjdzie w praniu (mam nadzieję)

 

MSG: Ja również mam nadzieję, nie ma to jak dobry pojedynek. Czy gra polegać będzie tylko na skakaniu z kwiatka na kwiatek, zbieraniu żelków i zgniataniu glutów?

 

PP: Na dzień dzisiejszy tak . Zastanawiam się jeszcze nad sposobami urozmaicenia rozgrywki

 

MSG: Teraz spytam o sprawy bardziej techniczne. Jakich narzędzi używasz do tworzenia grafiki?

 

PP: Pierwsze szkice tworzę w edytorze MMF'a, a później dodaję światła i cienie oraz zmiękczam kontury w Photoshopie.

 

MSG: Czy otoczenie będzie się bardzo zmieniać? Jak?

 

PP: Na razie mam już zrobione 4 otoczenia różniące się graficznie. Jest standardowo zielony świat pełen kwiatów, zimowy, pustynny, a także bardzo kolorowy, rzec by można cukierkowy.

 

MSG: Czy możesz podać pochodzenie muzyki? Tworzysz ją sam?

 

PP: Tak, tworzę ją sam w FL Studio. Zwykle komponuję ją na bieżąco, spontanicznie - nie mam jakichś szkiców, czy upatrzonych konwencji.

 

MSG: Czy pojawi się jakiś system zapisu?

 

PP: Tak. Na ekranie "mapy" będzie można kupić zapis za zarobione zbieraniem żelek punkty. Zapis będzie zachowywał ilość żyć, punktów, zebranych żelek oraz glutaminowych diamentów, a także oczywiście numer aktualnej planszy. Plik z zachowanymi danymi będzie kodowany, by utrudnić oszukiwanie w grze .

 

MSG: Jak bardzo gra będzie długa?

 

PP: Jeszcze tego nie wiem. Postaram się zrobić dość długą grę, ale ważne jest także żeby nie przedobrzyć. Mogę jedynie napisać, że poszczególne plansze będą stosunkowo długie. Do tego dochodzą także plansze bonusowe, więc raczej nie będzie można narzekać że gra jest zbyt krótka.

 

MSG: Kiedy uda Ci się wydać pełną wersję projektu?

 

PP: Grę wydam jak ją ukończę .

 

MSG: Rozumiem, że nie łatwo jest ustalić termin ukończenia. Dzięki za udzielenie wywiadu.

 A oto reklama podprogowa naszego e-zinu ;)

PP: Dzięki. Pozdrawiam wszystkich wspaniałych redaktorów mojego ulubionego e-zinu .

 

 

Myślę, że już dość osłodziliśmy czytelnikom życie tą grą. Dziękuję za wyczerpujące wypowiedzi i zachęcam wszystkich do niecierpliwego oczekiwania na pełną wersję. Jedzcie żelki, pijcie oranżadę i grajcie w pokazówkę gry dostępną na forach klikowych .

 

 

by pepe9donkey