Otoczony

 

autor: Kaytek


 

   Przeglądając moim zdaniem najlepsze gry klikowe, trafiłem na produkcję autorstwa BROO pt. "Otoczony". Do recenzji wybrałem najnowszą wersję gry oznaczoną numerkiem 1.1, umożliwiającą wysłanie wyników na ranking w internecie.

   Mamy do czynienia ze strzelanką z widokiem z góry, w której celem jest przetrwać na planszy jak najdłużej. Nie należy to do zadań łatwych, gdyż o dobrą broń tu ciężko, a gdy już ją zdobędziesz jesteś ograniczony liczbą amunicji.

   Do wyboru są dwa tryby gry: rankingowy i sparingowy. Ten pierwszy umożliwia wpisanie się na wyżej wymieniony internetowy ranking, który można znaleźć na stronie www.zagrajmy.superhost.pl, a drugi jest czymś w rodzaju "wprawki" do pierwszego. Aby osiągnąć cel autor oddał nam do dyspozycji dziewięć rodzajów broni (między innymi karabin czy miotacz ognia) oraz cztery rodzaje granatów. A jest na kim owe "zabawki" wypróbować. Przeciwnik dysponuje zasobami ludzkimi wyposażonymi w broń palną, ma również transportowiec, a nawet bombowiec.

   Grać można na trzech planszach (Poligon, Baza, Peron). Są one na tyle odmienne, że można tu mówić o zróżnicowaniu. Jednak niewprawny gracz będzie klął na obiekty aktywne, które nieco za bardzo zlewają się z tłem. Przez to możesz zostać zablokowany w momencie, w którym najmniej się tego spodziewasz. A niestety utrata kontroli i koncentracji równa się szybka śmierć. Można się przyzwyczaić, aczkolwiek jest to co najmniej irytujące. Przynajmniej na początku.

   Jednak to nie koniec możliwości jakie daje nam gra. Jest również edytor etapów. W nim do wykorzystania jest kilkadziesiąt obiektów, niestety obszar na naszą "inwencję twórczą" jest na tyle mały, że zmieści się ich zaledwie kilkanaście. Chyba nie muszę pisać, że obszar ten jest raczej "stały" i o zmianie jego rozmiarów nie może być mowy. Jednak klasa samego edytora jest bardzo wysoka i nie znalazłem w nim żadnych potyczek.

   Poziom oprawy audiowizualnej jest wysoki, ale widziałem już gry ze znacznie lepszą (vide Avit). Przygrywają nam całkiem przyjemne, a na pewno nie przeszkadzające muzyczki w formacie mod (sztuk pięć). Nie jest źle, ale mogło być lepiej. Ja chętnie zamiast nich usłyszałbym kilka mocnych gitarowych "empetrójek". Otoczenie jest wykonane starannie, w jednym stylu. Postacie są nieco za... kwadratowe. Wyglądają tak, jakby na siłowni spędziły przynajmniej połowę życia. Drugą połowę przebywały na strzelnicy.

   Jednak w życiorysie naszych wrogów brak było miejsca na edukację. AI często blokuje się na elementach otoczenia (nie na stałe, na szczęście). I w te obiekty strzela. Może celują w naszego herosa, a pociski nijak nie chcą lecieć na boki. Jednak wyraźnie brakuje pathfindingu. Rozumiem, że ta gra jest prosta, ale ja oceniam to co widzę i co mi przeszkadza.

   Podsumowując dostajemy bardzo dobrą grę, jednak odstającą nieznacznie od tego, do czego przyzwyczaił nas BROO. Mimo wszystko zachęcam, to naprawdę wciąga.

 

   

PLUSY

MINUSY

Zróżnicowanie plansz...

...wrogów...

...broni

Dobra grafika

Niezła muzyka


Za bardzo zlewające się z tłem obiekty aktywne

Zbyt intensywna akcja

Głupi wrogowie


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: BROO

5-  

 

Program: TGF


     

 

 

 

by pepe9donkey