Z pamiętnika Eustachego...

 

autor: pepe9donkey


 

...czyli jak zostałem twórcą gier

 

12.06.2006r.

   Przepraszam cię drogi pamiętniczku, że tak bardzo cię ostatnio zaniedbywałem. Po prostu byłem potwornie zajęty. Przez całe tygodnie w pocie czoła wyzywałem harcerzy na czacie, ale ostatnio zbanowali mnie na dobre. Wystosowałem już list do ministra, ale wiadomo, że interwencja musi chwilę potrwać, postanowiłem więc wrócić do klików i przywitać się z tymi lamami z forum.

 

13.06.2006r.

   Forumowe wywłoki przywitały mnie dość chłodno, ale ja się na nich nie gniewam. Dobrze wiem jak było z Mickiewiczem i innymi wielkimi malarzami, których doceniono dopiero po śmierci. Tak samo jest ze mną. Dopiero jak odejdę ze sceny lamy z forum przekonają się, jakiego wielkiego geniusza straciły. Eh... perły przed wieprze (nie wiem co to znaczy, ale fajnie brzmi, nie?)

 

14.06.2006r.

   Założyłem dzisiaj na forum nowy temat o wyzywaniu harcerzy. Ciekawe, czy na tym forum znajdą się również zwolennicy tego sportu. No nic, poczekamy do jutra...

 

15.06.2006r.

   NIE!!! Ci kolesie z forum to jeszcze większe lamy niż myślałem!!! Ja im tu daję wspaniały temat, a oni mi wyjeżdżają z jakimś Dzieckiem Neostrady! Normalnie LAMY! Buahahaha!!! Przecież ja od roku mam radiowe łącze! Eh... się zdenerwowałem, powyzywałem ich troszkę i dostałem dwa ostrzeżenia. Ten admin to też lama jakich mało.

 

16.06.2006r.

          15:02

   O! Znalazłem nowe harcerskie forum! Młehehehehe...

          15:03

    O! Szybcy są, już mnie zbanowali. No nic, wracamy do TGF'a. Tak sobie pomyślałem, że skoro nikt nie docenia moich wspaniałych gier, to zacznę robić wypasione programy. Zresztą na nich można więcej zarobić niż na grach - np. taki Windows - takie badziewie, a tyle kosztuje. Ale ja nie będę się bawił w systemy operacyjne, bo Billa i tak nie pokonam. Ja zrobię mega wypasiony notatnik! Z korektą błędów, grafiką 3D, możliwością eksportu na formaty *.pdf, *.html i *.mp3 oraz z wieloma, wieloma innymi wypasionymi opcjami. Ale tym zajmę się jutro, teraz poszukam jeszcze jakiegoś innego harcerskiego forum...

 

17.06.2006r.

   Dzisiaj zacząłem pracę nad EustachNotatnikiem, bo tak nazwałem mój ambitny projekt. Stworzyłem planszę o wymiarach 640x480 i wypełniłem ją obiektem edycji. No, napracowałem się, więc teraz mogę iść spokojnie poserwować :D.

 

18.06.2006r.

   Dzisiaj pół dnia (no... może ćwierć) męczyłem się nad zrobieniem zapisu w moim notatniku. Szukałem opcji "zapisz tekst" ale mam TGF'a angielskiego i nie mogłem jej znaleźć. Znalazłem za to opcję "save text". Myślę sobie że to to o co mi chodzi ale wolałem się upewnić. I dobrze zrobiłem. Znalazłem w słowniku angielskim słówko "save" i okazało się, że to znaczy "ratować". "Uratuj tekst"? Coś mi tu nie pasuje, ale wolę nie ryzykować, jeszcze mi komputer się popsuje...

 

19.06.2006r.

   No nic, zrobię notatnik bez możliwości zapisu. Będzie sobie można spokojnie popisać tak dla przyjemności. A jak ktoś będzie chciał zapisać to co napisał, to przecież może sobie otworzyć zwykły notatnik i tam przekopiować tekst. Taka wielka filozofia?

 

20.06.2006r.

   No! Skończyłem :D. Teraz jeszcze tylko zrobię jakiś porządny instalator i mogę zamieścić mój notatnik na forum. Hehehe, ciekawe jakie miny będą miały te lamy. Z dzieckiem neostrady mi będą wyjeżdżać... na pewno mnie teraz przeproszą.

 

21.06.2006r.

   O! Znalazłem adres mailowy do Bila Gejtsa - no tego od Windowsa. Wysłałem mu maila z moim programem, żeby zamieścił go w nowym Windowsie. Po polsku oczywiście napisałem, jak chce mieć taki wypasiony program, to niech zainwestuje w tłumacza. Ah... wredny jestem :D.

 

 

 

by pepe9donkey