Swarm of Smiths

 

autor: misieksamgame


 

Bracia Wachowscy zdobyli fortunę dzięki trzem filmom serii Matrix. O czym one opowiadają mówić chyba nie muszę, ale zwrócę tu uwagę na walki Neo ze sporą ilością wrogów. Bohater wykonuje przeróżne cuda powalając piętnastu agentów na sekundę siejąc przy tym dziesięć trupów na metr kwadratowy.

 

Pewnego dnia, gdy z ciekawości odwiedziłem stronę The Daily Click natknąłem się na newsa mówiącego o nowej grze wykonanej w MMF, w której można powalczyć samym Panem Andersonem ze zgrają Smithów. Czym prędzej zassałem grę na HDD i uruchomiłem. Zobaczyłem baardzo prościutkie menu (tylko sterowanie) i się rozczarowałem. Zupełnie niepotrzebnie . Wystarczyła pierwsza sekunda właściwej rozgrywki, bym na dobre zmienił zdanie o tej grze.

 

Pięścią, mieczem, znakiem drogowym, karabinem maszynowym itd. mamy za zadanie zlać sporą grupę agentów. Gra jest na punkty, dodawane są one za każde walnięcie przeciwnika. Nie było by w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że możemy wykonywać różne tricki jak odbijanie się od ściany, obracanie wokół znaku itp. Sterowanie jest bardzo wygodne, można użyć mocy powolnego spadania, czy silnego odrzutu przy odbiciu. Możemy sobie podnieść dostępną broń, gdy nie mamy żadnej innej lub walić wrogów pięścią. Czasem z nieba spadnie też apteczka. Do wyboru mamy dwie plansze.

 

Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie. Autor gry ma talent jeśli chodzi o rysowanie murów i postaci. Obraz prezentuje się estetycznie i kolorowo, widzimy tu pełny zakres animacji.

 

Muzyka to midi, jednak moim zdaniem lepsze niż niektóre mody. Nadają one grze dynamiki, są rytmiczne, po prostu pasują do reszty.

 

Sztuczna inteligencja jest na odpowiednim poziomie, jednak żaden z agentów nie jest indywidualistą . Jeżeli skoczymy na najwyższą półkę, to już mają problemy z doskoczeniem do nas. Jeżeli jesteśmy niżej – znajdą nas w mig (na niskie półki wskakują bez problemów). Odbierane jest nam życie, gdy zetkniemy się z agentem.

 

Jeśli chodzi o błędy to ich ilość jest znikoma. Ja zauważyłem tylko jeden niezamierzony: pistolet obraca się razem z graczem, nawet gdy leży on na ziemi. Dziwnie też wygląda zachowanie agentów, gdy uderzymy zacieśnioną grupę znakiem drogowym. Kupa mięcha leci do ściany, by na raz się z niej odbić i powrócić do starcia. Poza tym garniturowcy nie reagują na kolizję z półkami, gdy lecą rażeni naszymi brońmi (kolizja zachodzi tylko na bocznych ścianach).

 

Gra jest bardzo wciągająca ze względu na swoją grywalność i prostotę rozgrywki. Polecam ją każdemu, kto ma dłuższą chwilę wolnego czasu. Ja gram w "Swarm of Smiths" do dziś. Pamiętajcie też, żeby nie przeoczyć dużej zmiany w Matrixie dużej zmiany w Matrixie...

 

   

PLUSY

MINUSY

Grafika i muzyka

Grywalność

Wciąga


Drobne niedociągnięcia

 


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: Justin Ec

5  

 

Program: MMF

Rok produkcji: 2006


     

 

 

by pepe9donkey