|
autor:
misieksamgame
Każdy na pewno grał w
jakiegokolwiek Arkanoida. Jest to gra z piekła rodem
, która wciągnęła
w swą czeluść wielu graczy, polega na roztrzaskiwaniu klocków za pomocą piłki. U wrót
piekła stoi nasza paletka i pilnuje by piłka spełniła swoje zadanie.
Mam zamiar dziś opisać remake tego hitu w trochę innych, chłodniejszych
klimatach. Oto Aquanoid 2, sequel Aquanoida, zwycięzcy jednej z batalii
na NB i ciekawej propozycji na zabicie czasu, która nawet znalazła się
na krążku jednego z niemieckich czasopism komputerowych.
Teraz pomalutku. Uruchomiłem
grę i oczom moim ukazało się... okno z napisem loading...
pomińmy ten
fakt. Potem intro, całkiem ładnie wykonane, pokazuje przebieg rozgrywki,
cały czas przewijają się napisy... po angielsku. Niektórzy mogą
uznawać to za wadę, inni za szerzenie kosmopolityzmu przez autora,
jakkolwiek na to spojrzycie, cała gra jest po angielsku. Chcąc ominąć
animację naciskam enter... takiego zwisu dawno nie widziałem w finalnej
wersji gry klikowej . Problemem Aquanoida 2 jest to, że w niektórych
momentach działa bardzo powoli na starszych piecykach. Spowodowane jest
to prawdopodobnie użyciem dużych, półprzezroczystych obiektów
aktywnych oraz sporej ilości fajerwerków DrawBullet. Przejdźmy
dalej. Menu jest wykonane prosto, z ładnymi napisami i logiem. "Anything more?"
Moim zdaniem wystarczy. Na początku do wyboru mamy tylko jeden świat składający
się z 10 plansz.
W sumie części jest 6, co daje 60 wzorów ułożonych
z klocków (co 10 plansz stan gry zostaje zapisany). Nasza paletka jest poruszana za pomocą
myszy, co uważam za
dobre rozwiązanie. Po drodze naszą głowę, to znaczy górę paletki,
zasypią spore ilości ciekawych bonusów, które pojawiają się dość
często. Na uwagę zasługuje interesujący silnik odbijania piłki od
paletki. Otóż kąt odbicia zależy od miejsca, na który nasza kulka
spadnie. Nie jest to zbyt zgodnie z zasadami fizyki, jednak często ułatwia
trafienie w szczelinę między klockami, czy też "prostokątnego
samotnika". Etapy wykonane są estetycznie, każdy oczywiście jest
inny, niektóre są symetryczne, inne układają się w jakiś napis itp.
Problem tylko jest w średnim czasie rozkruszania każdego z nich. Otóż,
o ile niektóre plansze ulegają nam w około minutę, to na inne możemy
poświęcić dziesięć razy tyle czasu. Może się wydawać, że dana
plansza posiada mnóstwo klocków, jednak wystarczy złapać bonus strzału,
czy "bąbelkowy atak" aby przejść dalej. Często jednak atak w ten
sposób jest utrudniony przez niezniszczalne klocki, czy inne urozmaicenia
przygotowane przez autora. Jednym słowem: wystarczy trochę cierpliwości,
a wtedy problemu nie ma - rozrywka murowana.
Grafika przedstawia się
ponadprzeciętnie. Klocki wykonane są starannie, tak samo jak paletka. Tła
również prezentują się elegancko, cieszyłyby bardziej, gdyby pasowały
stylowo do reszty i nie były pobrane z internetu. Takie
przewinienie można jednak darować. Gwoździem programu nie są tu moim
zdaniem jednak klocki, tylko ciekawe wykorzystania wtyczki Bullet Object.
Tu coś buchnie, tu zaiskrzy . Tworzy to otoczkę, która przyciąga do
monitora. Przez te drobiazgi połączone z ludzką ciekawością zostajemy
w grze na dłużej.
Muzyka w menu jest wprost świetna.
Co prawda zapożyczona, ale autor wykonał remix oryginału, więc nie można
mu nic zarzucić. Podczas rozgrywki towarzyszą nam wysokiej jakości,
melodyjne mody. W każdym świecie gra inna melodia (na szczęście),
każda nadaje jakże wymaganego w grze klimaciku i umila dzieło
zniszczenia ("po co niszczyć..." ). Napisałem celowo klimaciku, ponieważ
nie jest to Klimat pisany z wielkiej litery. Muzyka po prostu sobie jest,
ani nie kojarzy się "psychologicznie" z tłem, czy odpowiednim ułożeniem
cegieł.
Sprawa dźwięków miewa się
gorzej. Sample są kiepskiej jakości i
potwornie kojarzą się z grą o tej samej tematyce co Aquanoid – DXBall.
Wielka szkoda, ponieważ dzięki efektom akustycznym można było "podkręcić"
trochę osiągi klimaciku w grze.
Aquanoid 2 jest interesującą
i dopracowaną produkcją, mogącą wciągnąć na dłuższy czas. Pomimo
paru wad jest dobrą propozycją dla każdego, kto chce się rozerwać w
gorące popołudnie, a ma wolną tylko jedną rękę
.
Wasze komentarze do gry "Aquanoid 2":
McO:
|
Sama
rozgrywka - nic zadziwiającego... podobają mi się tylko te
wybuchające klocki. W ogóle efekty graficzne są super. [...]
Miałem większe oczekiwania co do tej gry, tymczasem to jest normalny arkanoid z dużą
ilością bonusów... nic poza tym...
|
Fred:
|
Graficznie
gra prezentuje się całkiem nieźle. Odpowiednie efekty
zniszczonych klocków, bądź działań bonusów skutecznie umilają
rozgrywkę. Tła niestety, zostały ściągnięte/zripowane z
internetu. Autor gry mógł się pokusić o własne tła, ocena gry
nieznacznie by poszła w górę. Muzyka jest świetnie dobrana.
Fadex wiedział jak podbudować nastrój gry i zrobił to wyśmienicie.
Za to należy się wielki plus. Dźwięki natomiast, są różnej
jakości i nie sprawują się one tak dobrze jak muzyka. Ogólnie
gra mi się spodobała, chodź ma kilka znaczących wad.
|
Kaytek:
|
Zwykły
arkanoid. Zbajerowany graficznie, ma dużo wariacji na temat
rozgrywki - ale to wciąż arkanoid.
|
Morty:
|
Muzyka
OK, grywalności nie oceniam (nie przepadam za arkanoidami), grafa
prosta, ale schludna, gra po angielsku za co ma u mnie minus, bo
Polacy nie gęsi... Dźwięki OK, ale mogłyby być nieco cichsze,
żeby muzyka dominowała...
|
Don_Sotto:
|
Czyli
tak... Odpalam. Pierwsze co rzuca się w oczy - bardzo ładna
grafika. [...] Ogólnie rzecz biorąc to piłka i kij nie pasuje do
reszty. Ogólnie piłka odbija się troszkę nienaturalnie. Grałem
ze 2 min, więc za dużo o bugach w silniku nie powiem. [...] Także,
pierwsze wrażenie jest niezłe.
|
|
|
|
|
|
PLUSY |
|
MINUSY |
|
Wykonanie
Grafika
Save
co jeden świat
|
|
Tła pobrane z internetu
Słabe efekty dźwiękowe
|
|
|
|
|
|
|
INFORMACJE |
|
OCENA |
|
|
Autor:
Fadex
Program:
TGF
Rok produkcji: 2006
|
|
 |
|
|
|
|
|
|