Break Dance: Bania

 

autor: Kamil


 

   Proste gry zręcznościowe rzadko mnie tak wciągają, jak ta pozycja . Przedstawiam grę "Break Dance: Bania"! To zwykła minigierka z wynikami on-line, jednak ma coś niezwykłego, co zachęciło mnie do recenzji.

 

   Początek może zacząć po pewnym czasie irytować – gra rozpoczyna się bowiem od krótkiego "intra" (a raczej przedstawienia autora i gry), którego, niestety, nie da się ominąć. Następnie menu – tutaj wiele nie powiem, bo wygląda ono tak jak powinno wyglądać menu – porządne i bez zbędnych fajerwerków. Poza rozpoczęciem rozgrywki, sprawdzeniem wyników i instrukcją z menu możemy przejść do bonusa – historii break-dance’u, która okazuje się być po prostu artykułem skopiowanym z Internetu. Tak czy siak – to element warty uwagi. Po zapoznaniu się z klawiszologią i podstawowymi zasadami gry czas ją uruchomić.

 

   Pierwsze, co znowu denerwuje, to wybór muzyki – często o tym zapominam, chcę zacząć się kręcić, ale nie mogę. Znacznie wygodniejsze było by IMO ustawianie muzyki za pomocą klawiszy numerycznych, lub jakichś przycisków. Dobra, po ustaleniu muzyki w rozgrywce czas zacząć się kręcić. Nasze zadanie polega na utrzymaniu się w pewnym obrębie kółeczka, co ma być reprezentacją utrzymywania równowagi przez naszego b-boya. Im szybciej gracz się kręci, tym trudniej zapanować nad równowagą, co, jak mi się wydaje, jest niepoprawne. Dlaczego? Jeżeli się nie mylę to wirujące obiekty zachowują płaszczyznę obrotu – na tej zasadzie działa żyroskop czy chociażby koło rowerowe. Jednak, na potrzeby gry można nieco nagiąć prawa fizyki . W końcu nasz zawodnik dłużej nie mogąc utrzymać równowagi przewraca się... I koniec! Następuje dłuuugie podliczanie punktów, które niejednokrotnie trwa dłużej niż sama rozrywka właściwa – no cóż... Jednak sam system liczenia punktów też zasługuje na uwagę – sumujemy punkty, obroty, pasek, który zwiększa się gdy się obracamy z maksymalną prędkością, a odejmowane są punkty za pozostały czas. Po tym możemy swój wynik wysłać na oficjalną listę on-line najwyższych wyników – można powalczyć z innymi o pierwsze miejsce .

 

 

 

   Czas opisać grafikę – podoba mi się. Szczególnie podoba mi się tło (te cegiełki ), a najmniej ten napis Break Dance (ta biała aureolka ><) oraz ten co się kręci i ten menel obok.

 

Oprawa dźwiękowa uszczupla się do komentarzy menela obok, których... nie sposób zrozumieć! Autor tłumaczył jakość tych sampli słabym sprzętem nagrywającym. Ale jak już się zrozumie te teksty można powiedzieć, że delikatnie zabarwiają grę humorystycznie .

 

   Muzycznie gra została wyposażona dobrze, jednak sama muzyka mi się średnio podoba. Fajne są chyba dwa tracki – pierwszy z gry, oraz melodia z Instrukcji. Reszta zdecydowanie nie pasuje do gry (bardziej pasował by chyba jakiś czarny hip-hop, bo w końcu z tą kulturą utożsamia się break-dance).

 

Podsumowując, gra jest zadziwiająco grywalna jak na grę o tak prostych zasadach, jednak, moim zdaniem, jest za łatwa. Przydałoby się jeszcze utrudnienie w formie kontroli prędkości – za wysoka prędkość oznacza natychmiastowy upadek. Mimo to, polecam "Break Dance: Bania", jako oryginalną gierkę, przy której zawsze można się zrelaksować .

 

   

PLUSY

MINUSY

Oryginalny pomysł

Całkiem niezła grafika


Słaba jakość "dubbingu"

Długie podliczanie wyników

Za łatwa!


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: CDMarcos

Program: TGF

Rok produkcji: 2006

 

     

 

 

by pepe9donkey