Super Bounce

 

autor: Anka


   

   Może zacznę od samego początku, czyli fabuły. Otóż akcja gry rozgrywa się w pagórkowatej krainie pełnej żółtych piłeczek (kulek). Nasz bohater jest skaczącą, czerwoną piłeczką, której zadaniem jest zebranie wszystkich kulek i dotarcie do odpowiedniego miejsca. Niestety po drodze czyhają pewne niebezpieczeństwa, jak na przykład kolce, pojawiające się zarówno od dołu jak i od góry platform. Ponadto w kilku miejscach umieszczone są punkciki, których dotknięcie powoduje powrót do początku planszy i stratę życia. Przy czwartym dotknięciu owego punkcika całe zbieranie kulek musimy zaczynać od nowa. W grze pojawiają się także liczne ułatwienia, na przykład klocki wyrzucające nas wysoko w górę, czy inne robiące z nas "nieśmiertelnych", abyśmy mogli bezpiecznie skakać po kolcach. Szczerze mówiąc nie wiem, czym kończy się gra i ile jest planszy.

 

   Grafika jest sympatyczna, ale niezbyt skomplikowana i wymagająca. Nasz bohater to czerwona piłka otoczona czarnym konturem, za którym ciągnie się kilka coraz mniejszych piłek w jaśniejszym odcieniu. Praktycznie wszystko, co nas otacza składa się z podobnych dwóch rzeczy: czarnego konturu i jakiegoś koloru. Owszem góry są w paski w dwóch odcieniach zieleni, kawałek platformy ma kropki, ale niestety w tym wszystkim brak jest jakiegokolwiek cieniowania. To, oczywiście, ponieważ obecne jest w całej grze, staje się charakterystyczne, ale powiedzmy sobie szczerze - mało atrakcyjne. Ponadto wszystko składa się z prostych, często schematycznych figur, co chwilami stwarza wrażenie dziecięcego rysunku. Być może jest to celowy efekt autora… Również tło jest dość ubogie, o ile mogę użyć takiego słowa. Niebieskie pasy w różnych odcieniach, na których gdzieniegdzie pojawiają się białe lub szare chmury. Oczywiście nie przeszkadza to absolutnie w graniu, jednak skoro mam już oceniać "Super Bounce" czuję obowiązek napisania wszystkich moich "za" i "przeciw". Tak, więc wymieniłam wszystkie moje "przeciw" dotyczące grafiki, jeśli jednak chodzi o jej "za" to owszem znajdzie się coś. No na przykład migające koło na końcu planszy, do którego zmierzamy sprawia dość dobre wrażenie. I ogólnie cała grafika jest kolorowa i wesoła. Wszystkie moje "przeciw" dotyczą tak naprawdę szczegółów. Jeśli ktoś nie zwraca na takowe uwagi to uważam, że nie będzie miał zastrzeżeń, co do grafiki.

 

   Dźwięk jest odpowiednio dopasowany. Zbieraniu kulek towarzyszy odgłos jakby strzelania, ale właściwie nie do końca, bo ten dźwięk jest bardziej piskliwy. Natomiast w momencie, kiedy piłka odbija się od podłoża słyszymy odgłos właśnie odbijania piłeczki . Trudno jest mi dokładnie opisać te dźwięki jednak muszę stwierdzić, że są one naprawdę dobrze dobrane.

 

   Menu właściwie nie istnieje. Po włączeniu gry pojawia się migający napis "Start", a w lewym górnym rogu znajduje się przycisk, po którego włączeniu możemy wyłączyć muzykę, odgłosy albo grę .

 

   Ogólnie gra, jak większość tego typu gier, dobra jest na chwilę, właściwie po to, aby zobaczyć, jaka jest. Jeśli chodzi o mnie osobiście, to być może po wprowadzeniu przez autora kilku poprawek byłabym skłonna zagrać w nią jeszcze raz. Jednak w tym momencie, odsuwając na bok wszelkie szczegóły, najbardziej przeszkadza mi "latający ekran". Może pokrótce wyjaśnię to zjawisko. Otóż, jak już wspomniałam, piłka przez cały czas skacze, a wraz z nią i kamera, czyli właściwie obraz. Przez to całe tło i otoczenie trzęsie się powodując po krótkiej chwili ból oczu.

 

   

PLUSY

MINUSY

Pomysł

Bardzo kolorowa


Można dostać oczopląsu

Kiepskie wykończenie


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: S.U.M.G.O.O

Program: TGF

Rok produkcji: 2006

 

     

  

 

by pepe9donkey