Mini Game Editor
 

autor: M@ti_pl


 

No cóż, mam do zrecenzowania nie ukończony program tworzony w MMFie. Jego twórcą jest Darth Vader, a nosi nazwę Mini Game Editor (w skrócie: MGE). Przejdźmy do rzeczy...

 

Program w obecnej wersji rozpoczyna się od komunikatu przypominającego, że to beta. Mówi się, że będzie można tworzyć gry platformowe, akcji i jeszcze inne. Ale to tylko nieoficjalne informacje. Gdy wybieramy w menu opcje "Rozpocznij Prace", pojawiają się tzw. "Kreatory". I tam wybieramy nazwę dla gry, tło menu i wiele innych. Łącznie mamy 7 kreatorów. Warto zwrócić uwagę na fakt, że są one w ruchomym okienku, właściwie tworzenie gier opiera się na zapisywaniu danych do plików, z których potem program czerpie dane (pozwala na to engine stworzony przez autora o nazwie WIS 3.x) . Jest to bardzo wygodne, gdyż nawet przy wyłączeniu programu wszystkie dane są zapamiętywane. Oparty jest na tym kreator tworzenia poziomu, więc przeszkody, wrogów czy bossa ustalamy w trybie graficznym, co jest bardzo wygodne i, co najważniejsze, proste. Każdy poziom gry ma własny edytor, więc możemy być pewni, że wszystkie poziomy nie będą wyglądały tak samo .

 

Jeśli chodzi o oprawę graficzną, to osobiście jestem zadowolony. Program posiada własne biblioteki, ale także możliwość dodania swoich grafik w formacie *.jpg. Nie będzie to za ładnie wyglądać, szczególnie, gdy potrafimy obsługiwać tylko Painta.

 

Muzyki i dźwięków nie ma w obecnej wersji, ale autor obiecuje je dodać w wersji finalnej. Trzymamy go za słowo.

 

Najciekawsza jest możliwość dodania własnego intra w formie filmiku (*.avi) o dowolnym czasie trwania bądź w formie tekstowej (*.txt). No cóż, autor miał widać ochotę na humor polityczny i dał przykładowy filmik, przedstawiający parę pływających kaczuszek . Autor zapowiada dwie wersje finalne, jedna z dodatkowymi bibliotekami, a druga bez nich (program straci 10MB ).

 

Jest to nieskończona produkcja, ale szczerze mówiąc, gdy chwilę się w nią pobawiłem nabrałem chętki na pełną wersje, ale na to przyjdzie mi poczekać...

 

 

 

Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek