|
|
|
|||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
| Tubopac | ||||||||||||||||||||||
|
autor: pepe9donkey
Kolejna wariacja na temat, w którego
interpretowaniu osiągnięto już mistrzostwo. "Tubopac"
Opisałem już dzisiaj jedną reinterpretację pacmana - grę "Ladybyg". "Tubopac" różni się od tej pierwszej przede wszystkim tym, że utrzymuje genialny klimat znany z pierwszego pacman'a. Dosłownie wszystko - grafika, muzyka, dźwięki i ogólne wykonanie, pachnie lekką stęchlizną i kurzem. I bez wątpienia jest to największa zaleta gry. Świetnie zachowany klimat i genialna oprawa sprawia, że "Tubopac" nie tylko przypomina stare produkcje, ale przede wszystkim przekonuje gracza, że faktycznie pochodzi z epoki pierwszych pecetów.
Co jeszcze, oprócz klimatu nie uległo
zmianie? Na szczęście główny bohater... a właściwie to jego...
Dodatkowym utrudnieniem są pojawiające się co jakiś czas bomby, które wybuchają jedynie po spotkaniu z twarzą bohatera. Bomby te poruszają się o wiele szybciej niż normalni wrogowie. Nie należy się jednak tym zbytnio przejmować - do dyspozycji mamy trzy życia i to naprawdę w zupełności wystarcza. Przejmować należy się jednakże czasem, który podczas rozgrywki upływa niemiłosiernie i cały czas ponagla. Na przejście jednej planszy mamy 100 sekund i niejednokrotnie okaże się, że nie jest to zbyt wiele. Na szczęście upłynięcie całego czasu grozi jedynie utratą życia, a tych zawsze mamy pod dostatkiem.
Rozgrywka jest bardzo dynamiczna. Co chwilę
trzeba uważać, czy jakiś wróg nie ma ochoty wgryźć się w nasze ciało, a w
późniejszych planszach również należy umiejętnie wybierać sobie drogę w
labiryncie tak, aby stracić jak najmniej czasu, który przecież cały czas
nas goni. Dynamice rozgrywki sprzyjają również dźwięki i muzyka, równie
idealnie dopasowane
W grze jest 11 plansz różniących się graficznie. Wśród tych poziomów 2 to poziomy bonusowe, a trzeci to walka z bossem. Biorąc pod uwagę niezbyt wyśrubowany poziom trudności, te 11 plansz to trochę zbyt mało. Całą grę da się bez większego wysiłku przejść w kilkanaście minut, a szkoda, bo w taką grę można grać godzinami.
|
||||||||||||||||||||||
|
Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek |
||||||||||||||||||||||