|
autor:
Jakim
Brat Miś: Świąteczna
Przygoda to świąteczna minigra z wynikami on-line, której fabuła
przedstawia się tak: niejaki RomanX pod
nieobecność
Świętego Mikołaja do prezentów zaczął pakować miny. Główny bohater, czyli
owy Brat Miś, musi pomóc czerwonemu grubaskowi i dotąd się
"produkować", aż ten przyjdzie i osobiście rozprawi się z niecnym
RomanemX. Głębszego sensu gry raczej nie ma, więc od razu przejdźmy do
rzeczy . Zacznijmy od samej rozgrywki.
Głównym celem gry jest
zbieranie prezentów i unikanie (ew. rozbrajanie, służy do tego
odpowiedni klawisz) min. Oprócz tego co chwilę lecą różne bonusy - m.in.
życia - czy przeszkadzajki (jak np. klepsydry, które zabierają cenny
czas). Ramka, na której wszystko się dzieje, podzielona jest na cztery
części - jedna, na której stoi RomanX, oraz trzy pozostałe platformy,
na które dzielny niedźwiadek może się dostawać, przeskakując z jednej na
drugą. Bugów jest kilka, głównie związane są z kolizjami - nieraz
może zdarzyć się Wam, że "przykleicie" się do ściany.
Oprawa graficzna prezentuje się dobrze, menu jest ładnie
wykonane, tła zgrywają się z resztą - innymi słowy - rzemieślnicza robota.
Nieco gorzej jest jednak z grafiką w samej grze - obiekty są
nieproporcjonalne, niektóre efekty, jak np. wybuchy, są wzięte
z bibliotek - nieco psuje to ogólne wrażenie.
Dźwięki, dźwięki, dźwięki. W
grze jest ich pełno - "boom", "pik", "wzium", "kaboom" czy "ha, ha, ha,
ha" . Niestety - największą ich wadą
jest
to, że większość z nich pochodzi albo z bibliotek, albo z Wormsów/innych
gier. Na szczęście dużo jest kwestii wziętych z filmu "Mój Brat
Niedźwiedź" - nierzadko usłyszymy "Ja bym tam nie szedł" czy "To bolało!".
Taki mały smaczek, a jak cieszy. Muzyka to MIDI (wszak czego innego
można się spodziewać od gry przeznaczonej tylko i wyłącznie na pobijaniu
rekordów?). Przygrywających melodii jest kilka, na szczęście są one dobre,
przyjemne i, co ważne, pasują do gry.
Ogólnie gra jest przyjemna,
lecz nudzi się po kilku rozgrywkach - nie ma tutaj na dobrą sprawę niczego
innowacyjnego. Pobijanie rekordów na dłuższą metę staje się nużące.
Jednak jeśli "na gwałt" potrzebujesz jakiejś minigierki - "Brat Miś"
będzie dobrym wyborem.
|
PLUSY |
|
MINUSY |
|
Ładna
oprawa
Kwestie
z filmu
Niewygórowany poziom trudności
|
|
Drobne bugi
Po dłuższym czasie zaczyna nużyć
Nihil Novi
|
| |
|
|
|
INFORMACJE |
|
OCENA |
|
|
Autor:
Bedziu Team
Program:
MMF
Rok produkcji: 2006
|
|
|
|
| |
Jakim: Co było inspiracją dla Ciebie przy tworzeniu "Świątecznych prezentów"?
Bedziu: Duch świątecznego nastroju .
Jesteś zadowolony ze swojej pracy?
Średnio, jak z każdej zresztą. Nie twierdzę, że moje gry są najlepsze, bo można zrobić jeszcze lepsze. Ale jak wiadomo, każdy klikowiec dąży do perfekcji.
Z czego jesteś najbardziej zadowolony, według Ciebie, który element gry Ci najlepiej wyszedł?
Trudno mi o tym mówić, ja nie rozbieram gry na części, tylko oceniam całość. Gra wyszła, powiedzmy, że dobrze. Lecz szerszą opinię pozostawiam graczom.
Długo siedziałeś nad grą? Miałeś chwile zwątpienia?
Przy ogólnym określeniu na scenie, przy minigrze nie ma się chwili zwątpień. Po prostu idzie gładko, samo z siebie. Gra powstała w niecałe 4 dni z przerwami na życie prywatne.
Co sądzisz o innych grach na scenie klikowej?
No cóż, dużo by o tym polemizować. Powiem może w skrócie - da się wyłowić dobre tytuły z morza bugów.
Mógłbyś w takim razie wymienić kilka perełek? Która gra Cię urzekła?
Większość tytułów zapomniałem, bo dawno w nie nie grałem, ale pierwszy tytuł, jaki się mi nasuwa, to Vectro 2 RomanaX.
Cieszysz się z "pobytu" na PSK?
Powiedzmy, że 50% na 50%. Moja przeszłość na PSK jest czarna jak noc, dawniej, gdy byłem noobkiem, to wyrobiłem sobię straszną opinię. Dziś jest zupełnie inaczej, lecz niektórzy klikowcy nie potrafią zapomnieć wielkich afer z moim udziałem na PSK.
Co chciałbyś przekazać jeszcze graczom?
Planuję wydać wersję rozszerzoną gry pod tym samym tytułem z dopiskiem "Platynowa Edycja". Będzie to poszerzenie gry o zestaw nowych plansz oraz wynikami off-line. Bo gra będzie wtedy za duża na www.
Chciałyś jeszcze powiedzieć coś na zakończenie?
Nie, raczej nic.
Dziękuję za wywiad .
|