Polski niszczony
 

autor: Fanotherpg


 

   Przez ostatnich kilka lat widzę, jak nasz ukochany język ojczysty powoli stacza się. Co raz częściej powszechnie uznawane za błędne formy językowe są uznawane za prawidłowe pod wpływem znacznego nacisku ze strony niedouczonej młodzieży...

 

Podajmy na przykład dziś dość popularne przywitanie "ema"... skąd się wywodzi? Przedstawię to od współczesnej formy do tej najdawniejszej:

- "ema"

- "siema"

- "siemano"

- "siemasz"

- "Jak się masz?"

- "Jak się czujesz?"

Tak więc nasze popularne przywitanie "ema" wywodzi się od pytania "Jak się masz?" czy też "Jak się czujesz?", a teraz jest odpowiednikiem "cze" wywodzącego się od "cześć".

 

   Jednak nie takie formy gramatyczne mnie ranią, bardziej martwię się o zmiany w stronę języka angielskiego przez współczesną młodzież... Od takiego "sorry" zamiast "przepraszam" poprzez "hi" jako przywitanie do "looknij" czy też "ridnij" które odpowiadają "popatrz" i "przeczytaj"... Nie wiem, czy też wpływ zachodniej kultury jest aż tak drastyczny na naszą współczesną młodzież, że tego typu sformułowania weszły już na dobre do naszej codzienności, chociażby na forach czy też komunikatorach internetowych... A o takich rzeczach jak prawidłowa interpunkcja, czy też ortografia i stylistyka nie wspomnę...

 

   Nasza młodzież, jakby to rzec... Sama sobie szkodzi, niszczy swoje życie, tracąc czas, nie rozwijając się, upraszczając wszystko i niszcząc to, co ma... "Niech narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają", jak napisał Mikołaj Rej, a dzisiaj właśnie sami do tych gęsi się upodabniamy, niszcząc naszą przeszłość.

 

 

Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek