Pierwsza Globalna Wojna PSK
 

autor: pepe9donkey


 

Pierwszy raz w historii naszej sceny współpraca dwu for o tematyce klikowej osiągnęła aż taki wysoki poziom. Dowodem na to może być zorganizowana w grudniu pierwsza globalna wojna Polskiej Sceny Klikowej. Administratorzy NukeBoards oraz Click Portalu postanowili zjednoczyć się w jednym, wspólnym celu i dowieść tego, że użytkownicy obu for potrafią (mimo wszechobecnych mniejszych lub większych konfliktów) zjednoczyć się i naprawdę dobrze się razem bawić. I muszę przyznać, że userzy spisali się na medal. Nadesłano 12 prac i większość z nich trzyma wysoki poziom. Zmagania o tytuł najlepszego twórcy sceny zakończyły się wraz z końcem dnia 28.12.2006r. Tematem bitwy, a właściwie wojny był oczywiście Nowy Rok. Oto wyniki tych noworocznych zmagań wraz z moim krótkim komentarzem i oceną.

 

1. miejsce + nagrodę publiczności zdobył:

McO za grę pt. "Elf Elfonsinio"

 

"Elf Elfonsinio" to przede wszystkim dobry pomysł, stylowa "kalafiorowa" grafika, dobra muzyka i niebanalna choć niezwykle naiwna fabuła. Nasz Elfonsinio musi pomóc Mikołajowi Mikiemu w przystrojeniu choinki - jest to swojego rodzaju kara za przerobienie Mikołajowych sań na wykałaczki. Cała rozgrywka polega na odpowiednim manipulowaniu celownikiem i dobraniu jak najlepszej siły rzutu tak, by trafić ozdobą we wskazane przez Mikołaja miejsce na choince. Wszystkim tym czynnościom towarzyszy naprawdę miła i skomponowana z głową świąteczna muzyczka oraz dodający rozgrywce swoistego uroku efekt śniegu, który dodatkowo możemy regulować w opcjach (dużo śniegu, mało śniegu, bądź też bez śniegu - adekwatnie do tegorocznych świąt). W ogóle gra posiada dużo pomocnych opcji. Możemy oczywiście wyłączyć muzykę i dźwięki, ustawić grę na pełny ekran, zmienić język produkcji (na angielski) oraz ustawić opcje efektu śniegu o czym pisałem przed chwilą.

Menu gry jest wykonane bardzo starannie. Przez cały czas możemy podziwiać efekt śniegu, a wybieraniu kolejnej opcji towarzyszy miły dźwięk o losowej wysokości. Zasady gry są opisane bardzo dokładnie i skrupulatnie - w zakładce "pomoc" możemy dowiedzieć się wszystkiego potrzebnego do grania w "Elfa Elfonsinio".

 

Największym plusem tej produkcji jest jej grywalność. Gra potrafi wciągnąć na naprawdę bardzo długo. Niestety wraz ze spędzaniem przy przystrajaniu choinki coraz większej ilości czasu w oczy coraz wyraźniej zaczynają rzucać się małe niedopatrzenia - może nie tyle przeszkadzające w grze, ale na pewno ograniczające przyjemność z grania. Gracz może bowiem w bardzo prosty sposób znaleźć system pomagający mu nabijać (bez większych problemów) znaczne ilości punktów. Zdobycie sumy rzędu 15000 punktów nie stanowi wcale zbyt wielkiego problemu. Zdecydowanie wpływa to ujemnie na rozgrywkę. Być może znalazło by się jeszcze kilka niedociągnięć, czy niewygodnych rozwiązań, ale są to problemy właściwie znikome - nie wpływające raczej na odbiór gry.

Grając w "Elfa Elfonsinio" nie sposób nie napisać o dodatkach jakie otrzymujemy za zdobywanie pokaźnych ilości punktów. O ile dwa pierwsze dodatki nie zrobiły na mnie pozytywnego wrażenia (pierwszy to lista autorów, a drugi - obraz przedstawiający sanie Mikołaja), o tyle ostatni z nich jest naprawdę sympatyczny. Gdy zdobędziemy 8000 punktów odblokowujemy sobie możliwość grania Elfem ubranym w sympatyczną żółtą piżamkę (ciekawe jest to, że jest on tak ubrany nawet podczas intra ). Jest to naprawdę dobry pomysł.

 

"Elf Elfonsinio" zdobył również nagrodę jako gra tygodnia na serwisie "The Daily Click".

 

PLUSY

 

MINUSY

Fajny pomysł

Dobre udźwiękowienie

Ogromna grywalność...


 

...ale tylko do czasu :(

Kilka mniejszych niedopatrzeń


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: McO

Program: MMF

Rok produkcji: 2006

Strona WWW autora:

www.kalafior.tk


 

 
 

 

 

2. miejsce otrzymał:

coppergragon za grę pt. "Another Earth Disaster"

 

"Another Earth Disaster" jest jedną z nielicznych pełnowartościowych gier nadesłanych na wojnę. Jest to kompletna gra, posiadająca fabułę i sporo zadań do wykonania. Mimo nieciekawej oprawy zarówno graficznej jak i dźwiękowej gra potrafi wciągnąć i oferuje graczowi rozgrywkę (jak na "bitewne" standardy) naprawdę długą. Fabuła, mimo iż nie najwyższych lotów, jest zabawna i zupełnie wystarczająca do tej gry. Gracz musi pokierować poczynaniami Heńka, który po imprezie sylwestrowej obudził się w innym, nieznanym świecie. Aby pomóc Heńkowi wrócić do jego prawdziwego świata będziemy musieli rozwiązywać różne zagadki i łamigłówki - niektóre bardzo proste, inne zaś podchwytliwe i wcale nie takie oczywiste. Dobrze, że autor oddał nam do dyspozycji dobrze działający system zapisu gry - nie wyobrażam tego typu rozgrywki bez możliwości jej zapisu.

 

Po dość obszernym świecie możemy poruszać się na kilka sposobów. Najprostszy i dostępny już na początku gry to oczywiście własne nogi, a także i łódka - oferujące nam poruszanie się tylko po niektórych podłożach. Później zdobywamy poduszkowiec, który jest nie tylko szybszym, ale także dużo wygodniejszym środkiem transportu. Oprócz zadań koniecznych do przejścia gry, ta oferuje nam również questy poboczne, tych jest jednak jedynie kilka.

 

Na podsumowanie - grę "Anoter Earth Disaster" uważam za produkcję dobrą, której jednak przydałaby się nieco lepsza oprawa graficzna i dźwiękowa. Jak dla mnie - czfurka!

 

PLUSY

 

MINUSY

Gra, a nie minigierka

Długa


 

Oprawa graficzna i dźwiękowa


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: copperdragon

Program: GM

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

 

również 2. miejsce uzyskał:

Fadex za grę pt. "Gappy"

 

"Gappy" jest bardzo ciekawą grą logiczną. Zadanie, jakie stoi przed nami wydaje się dość proste - mamy bowiem jedynie pomóc elfowi (tytułowy Gappy) dojść do wyjścia każdej planszy. Elf musi przemierzyć świat wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu utraconego w wyniku gapiostwa prezentu. W praktyce jednak zadanie to okazuje się nie być wcale takim banalnym. Musimy ustawiać na drodze elfa odpowiednie elementy (dostępne na aktualnej planszy) tak, by ten bez przeszkód mógł dotrzeć do celu. Do dyspozycji mamy różne środki - trampoliny, mosty, mury, tabliczki nakazujące bohaterowi zawrócić, i tak dalej. Ważne jest jednak to, że bohater w pierwszej kolejności musi dotrzeć do dźwigni otwierającej wyjście, a dopiero później do samego wyjścia. Poziom trudności oczywiście rośnie z każdą następną planszą, ale im dłużej gramy w "Gappy'ego" tym łatwiej jest nam odgadywać, co autor miał na myśli w taki sposób komponując daną planszę. Bardzo pomaga to w graniu. Czasu na zastanowienie się jak ustawić elementy mamy niewiele - zielony pasek na dole ekranu pokazuje nam ile jeszcze zostało do rozpoczęcia "elfiego biegu".

 

Grafika w grze może nie oszałamia, ale jest wykonana starannie i w dobrym stylu - mimo prostoty w zupełności wystarcza do tego typu produkcji. Inaczej sprawa ma się niestety z muzyką. Ta nie tylko nie trzyma świąteczno-noworocznego klimatu, ale wręcz przeszkadza w grze. Zdecydowanie do tego typu produkcji o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby wybranie muzyki spokojnej i pozwalającej się skupić, a nie - jak w przypadku "Gappy'ego" - skrzeczącej i głośnej.

Na szczęście wszystkie te minusy równoważy ogromny plus - niesamowita grywalność. Ja sam, mimo iż nie przepadam za grami logicznymi oraz mimo tego, że znalazłem już sposób na przejście każdej planszy, po przejściu "Gappy'ego" z chęcią odpaliłem go jeszcze kilka razy. Szkoda, że plansz jest stosunkowo niewiele, ale mam nadzieję, że autor pomyśli o sequelu gry, albo przynajmniej o poszerzeniu tej wersji o jeszcze kilka(naście?) etapów. Póki co - czfurka z plusem .

 

PLUSY

 

MINUSY

Grywalność

Dobry silnik


 

Koszmarnie dobrana muzyczka

Po angielsku :(


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: Fadex

Program: TGF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

3. miejsce zdobył:

misieksamgame za grę pt. "Final Drink"

 

Sylwester chyba wszystkim kojarzy się z szampanem. Rozlewanie tego napoju gościom do lampek nie wydaje się być zadaniem zbyt trudnym, chyba że bąbelki w naszych głowach już dają znać o sobie. Jeszcze trudniej jest nalewać tak, by nie uronić zbyt wielkiej ilości tego szlachetnego trunku. Misieksamgame wychodzi naprzeciw noworocznym problemom oferując krótki trening przed sylwestrowym rozlewaniem szampana.

 

Cała rozgrywka polega na manewrowaniu butelką za pomocą myszki tak, by ciągle sączący się z niej napój został rozlany do wszystkich lampek w odpowiedniej ilości, ale przed wybiciem północy. Im dalej zachodzimy, tym wyżej znajduje się nasza butelka i tym trudniej jest precyzyjnie nalewać szampan. Oczywiście butelki cofać nie możemy (a przynajmniej na początku). Liczniki pokazują nam ile szampana nalaliśmy do lampek, ile rozlaliśmy po stole (wszystko w ml), a także aktualną godzinę. Wszystkim tym czynnościom towarzyszy miła szampańska muzyczka i jak zwykle w produkcjach misieksamgame'a - bardzo dobrze dobrane dźwięki.

 

Oprawa graficzna gry stoi na wysokim poziomie. Być może jedynie efekt "płynącego" płynu nie wygląda tak jak bym tego chciał, ale za to tworzące się na stole małe "kałuże" wyglądają po prostu świetnie. Nieco niewygodne jest to, że kursor ma tendencje do gubienia się po zminimalizowaniu i ponownym przywróceniu okna gry. Jak dla mnie "Final Drink" to produkcja warta tych kilkunastu minut, produkcja przede wszystkim oryginalna i bardzo dobrze wykonana.

 

PLUSY

 

MINUSY

Oryginalny pomysł

Bardzo dobre wykonanie


 

Kursor się gubi ;)


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: misieksamgame

Program: MMF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

4. nagrodę otrzymał:

Fanotherpg za grę pt. "Death Cage"

 

Wszyscy kochają zombie. Można je wpleść do każdej gry, w każdym momencie i przy każdej okazji, a i tak będą doskonale pasować do całości. Nie zdziwiło mnie zatem, że na bitwie o świątecznej tematyce znalazły one swoje miejsce. Miejsce w grze zatytułowanej "Death Cage". Co prawda autor nie nazywa ich po imieniu, ale i tak wiadomo o co chodzi.

 

Fabuła jest prosta, ale według mnie trochę "przekombinowana". Chorobę "zombiowatości" (nazwaną tutaj dziwnie - "Uizdeb") przenosi wirus. Mamy tutaj do czynienia z zagładą ludzkości, jednak autor w przedstawieniu fabuły pomieszał bardzo wiele różnych elementów, co wspomnianej fabule niestety nie wyszło na dobre. Mamy tutaj zatem elementy geografii, historii, science fiction, a wszystko splecione tematyką świąteczną nawiązującą dodatkowo do sceny klikowej. Trochę wyszło masło maślane.

 

Ale zostawmy już fabułę i przejdźmy raczej do właściwej rozgrywki. Pierwszym co się rzuca w oczy jest doskonała pixelart'owa grafika (no, pomińmy logo teamu, które, powiedzmy oględnie - nie zachwyca). Cała oprawa utrzymana jest w ciemnych tonacjach, co dodaje grze klimatu, zombiaki wyglądają świetnie (no, może trochę monotonnie), tak samo podłoża, wybuchy i dym. Menu jest klimatyczne i równie dobrze wykonane jak cała reszta. Dźwiękowo jest już nieco gorzej. Co prawda same dźwięki strzałów i wybuchów są niezłe, jednak całość psuje wolna, świąteczna i słodka muzyczka nijak pasująca do tego typu rozgrywki. Ja bym tu widział raczej jakiś żywy kawałek, zalatujący nawet metalem, a nie jakieś świąteczne (za przeproszeniem) pitolenie.

 

Sama gra jest jedynie prostym survivalem, jednak wykonanym bardzo dobrze. Silnik sprawuje się bez zarzutów i jest pozbawiony większych błędów. Jak to zwykle bywa po krótkiej chwili do gry wkrada się monotonia, ale przecież w survivalach jest to zjawisko całkowicie normalne. Gra dobra na chwilkę odprężenia; nic odkrywczego, ale gra się przyjemnie.

 

Na koniec jeszcze napomknę o tym, że "Death Cage" zdobył nagrodę "Game of the Week" na serwisie "The Daily Click".

 

 

PLUSY

 

MINUSY

Świetna grafika...

...i dobry silnik


 

Słodka muzyczka

Przekombinowana fabuła


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: PG

Program: TGF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

również 4. miejsce uzyskał:

kubamaster93 za grę pt. "Nowy Rok"

 

"Nowy Rok" jest prostą, aczkolwiek bardzo sympatyczną zręcznościówką. Gra polega głównie na łapaniu, bądź strzelaniu do wylatujących z okien butelek (a także, w dalszej części, na uciekaniu przed zbirami). Produkcję cechuje dość wysoki poziom trudności, co w pewnym stopniu zapobiega nudzie - ale niestety jedynie w pewnym stopniu. Całość nudzi się po kilkukrotnym zagraniu, jak to zwykle bywa przy tego typu produkcjach.

 

Oprawa graficzna ani nie zachwyca, ani też nie odstrasza. Ludziki biegające pod oknami bloków to jedynie "stickman'y", ale dość dobrze animowane. Troszkę przeszkadza mieszanka różnych stylów - bloki narysowane w innym stylu niż podłoże, czy ludziki, ale całość pomimo tego jakoś trzyma się kupy. Muzyka jest raczej dobrze dobrana, pasuje do rozgrywki i czyni ją bardziej dynamiczną. To samo tyczy się dźwięków.

 

Na uwagę zasługuje jeszcze bardzo ładnie wykonane menu gry. Po wybraniu jakiejś opcji możemy podziwiać doskonale wykonany efekt rozpadających się liter. Mały szczegół - a cieszy.

"Nowy Rok" uważam za produkcję wartą poświęcenia jej kilku minut.

 

PLUSY

 

MINUSY

Poziom trudności

Niezła muzyka i grafika

Ładne menu


 

Po chwili i tak nudzi

Dobra jedynie na kilka minut


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: kubamaster93

Program: TGF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

5. miejsce zdobył:

*lol* za grę pt. "Silent Evil"

 

Już sam tytuł powinien Wam podpowiedzieć jakiego typu produkcją jest "Silent Evil". Z założenia miał być to pewnie horror/strzelanka, a co wyszło? Hm... niebywale krótka minigierka z brzydką grafiką, zabugowanym silnikiem i klimatyczną muzyką rodem z "Silent Hill", czy "Resident Evil".

 

Gra jest naprawdę krótka, można ją przejść w niecałe 5 minut (a i tak około 2 minut zajmuje "intro"). Nie wiem jaki jest sens tworzenia tego typu produkcji. Ja osobiście wolałbym spokojnie grę dokończyć, a nie wysyłać na konkurs niedokończone i zabugowane "demo" (chociaż nie wiem czy można to tak nazwać). Właściwie cóż mogę więcej napisać? Chyba nic, bo i tak czytanie tego opisu zajmie Wam więcej czasu niż granie w "Silent Evil" (tak wiem, wredny jestem).

 

Dwójeczka z plusem, ale czekam na kolejne produkcje Królika (*lol'a*).

 

PLUSY

 

MINUSY

Dobrze dobrana muzyka


 

Krótka, brzydka i zabugowana


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: *lol*

Program: TGF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

6. miejsce otrzymał:

arek za grę pt. "Dostać się na Sylwestra"

 

Prosta platformówka ze standardowym ruchem platformowym, aestetyczną grafiką i z techno w tle... ale jednak dość przyjemnie mi się w nią grało.

Fabuła jest prosta i naiwna, ale nawet zabawna. Nasz bohater musi dostać się na imprezę sylwestrową, jednak po drodze czyhają na niego niebezpieczeństwa w postaci wrogich chuliganów.

 

Rozgrywka jest całkiem przyjemna pomimo zabugowanego silnika. Trochę przeszkadza to wszędobylskie techno, ale może dlatego że jestem do niego uprzedzony. Nic więcej nie napiszę, bo właściwie nie ma o czym, ale zachęcam do zagrania w "Dostać się na Sylwestra" - ta gra ma w sobie coś co przypomina produkcje sprzed lat...

 

PLUSY

 

MINUSY

Gra, a nie minigierka

Ma coś, co może przyciągać


 

Nieestetyczna grafika

Tekno :(


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: arek

Program: TGF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

również 6. miejsce uzyskał:

Ron za grę pt. "Walka o Szampan"

 

O tej produkcji również nie mogę zbyt wiele napisać. Pomysł jest całkiem niezły, gorzej z wykonaniem. Ponownie należy zrobić wszystko, by dostać się na imprezę sylwestrową, tym razem jednak przeszkody jakie stają nam na drodze musimy niszczyć fajerwerkami. Cały system jest podobny do tego z Wormsów, jednak wykonany dość niepraktycznie i zawiera wiele błędów.

 

Grafika jest bardzo uboga i prosta. Czarne tło, brzydkie podłoże i brak jakiegokolwiek cieniowania. Co do muzyki nie mogę się wypowiedzieć ponieważ podczas grania słyszałem jedynie jakieś szumy i trzaski. Lubię noise, ale nie w tego typu grach .

 

"Walka o Szampan" nie tylko nie wciągnęła mnie, ale wręcz odstraszyła. To dowód na to, że sam pomysł nie wystarczy na wykonanie dobrej produkcji.

 

PLUSY

 

MINUSY

Pomysł


 

Brzydka

Zabugowana


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: Ron

Program: MMF

Rok produkcji: 2006


 

 
 

 

 

Pozostałych dwóch nadesłanych prac nie opiszę, ani nie ocenię. Są to bowiem produkcje, nie tylko niedokończone, ale właściwie nawet dobrze nie rozpoczęte.

 

Na zakończenie gratuluję zwycięzcom, a także i organizatorom. Była to naprawdę dobra bitwa i mam nadzieję, że podobne będą miały jeszcze miejsce na naszej scenie.

 

 

 

Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek