Na Ratunek CP 2
 

autor: copperdragon


 

Niedawno na mój dysk zawitała pewna gra: "Na Ratunek CP 2" autorstwa Mateusza9206. Jako, że miło kojarzyłem pierwowzór, chętnie zagrałem w drugą część.
 

O co w tej grze chodzi? Jest to typowa strzelanka, w której poruszamy się Nowym, znanym z pierwszej części (teraz: Marduksem). Gra o eksterminacji spamerów w znanym portalu, tj. CP, jakich sporo jest na PSK. Niby nic szczególnego, ale jednak coś tę grę wyróżnia.
 

Zacznijmy od początku. Od menu? Nie, od krótkiej scenki, w której dowiadujemy się, że Mardux został wezwany, aby kolejny raz uratować CP. Teraz już będzie menu. To jest w miarę porządnie wykonane, wiadomo, co, gdzie i jak, jest również instrukcja. Co do tego elementu nie mam zastrzeżeń, czas więc przejść do gry.
 

Grafika... nie zachwyca, nie jest zła, tak w sam raz. Co prawda gra nie powala urokiem, ale warto zauważyć, że elementów otoczenia jest naprawdę sporo. Gdyby w grafice oceniano tylko różnorodność, wystawiłbym pod tym względem jedną z najwyższych not. Będziemy więc w budynku Projektu 7, który od razu przywodzi na myśl styl BMan1Blue czy w Click Basic, kojarzące się z plażą. Od razu jednak informuję, że nierzadko spotyka się sytuacje, gdzie styl widziało się w poprzednich poziomach, ale i tak należy docenić to, że nieczęsto na PSK spotyka się gry z levelami, które nie nudzą swoim monotonnym otoczeniem.
 

 

Z oprawy wizualnej przejdę teraz do oceny oprawy audio. Dźwięki są jak należy, tutaj jest w porządku. Utwory muzyczne również miło się słuchało. I tutaj wspomnę o tym, co bardzo mi się spodobało w tych muzyczkach - część z nich pochodziła z sieni.us. Dodam, że należę do grona opętańców, którzy potrafią zapamiętale słuchać tych zapętlonych muzyczek ze strony, a to, że zastosowano je również w grze, nie robi wielkiej różnicy. Pozostałe utwory również odbieram pozytywnie. Zaletą jest również fakt, że chociaż utwory mają spory udział w powiększaniu liczby megabajtów do pobrania, jest to spowodowane ich ilością, a nie empetrójkową jakością (utwory są modułami).
 

Pewna osoba stwierdziła, że jedyną zaletą gry jest wspomniana muzyka, a gra ogólnie jest, łagodnie mówiąc... słaba. Ponieważ ja grałem dłużej od tej osoby, tj. więcej niż 2 minuty, mogłem z radością stwierdzić, że wcale tak źle nie jest. Zanim przejdę do sprawy najważniejszej, czyli do grywalności, wspomnę o otoczce fabularnej NRCP2. Click Portal został zamknięty, nie wiadomo, o co chodzi, spamerzy przejmują kontrolę, a wielu osobom wydaje się, że następnego dnia Jurek Owsiak zagra ostatni raz. Oczywiście ludzie nie tracą nadziei, bo wciąż jest jeszcze Mardux, który notabene uchodzi wśród scenowców za kogoś w rodzaju guru, co było celowym zabiegiem autora. Nie będzie chyba wielkim spoilerem, gdy napiszę, że trzeba przetrzebić oddziały spamerów, bezpiecznie zamknąć Click Portal i pokonać sprawcę głównego zuuuaaa. Typowe, ale również nie zabrakło tutaj poczucia humoru autora.
 

Poczucie humoru jest chyba zresztą najważniejszym czynnikiem decydującym o tym, że warto przejść NRCP2. Można się z nim zetknąć zarówno w krótkich scenkach, gdzie dowiadujemy się o kolejnych szczegółach fabuły, jak i w samych poziomach. Odniosłem również dziwne wrażenie, że Mateusz9206 z uporem maniaka szukał okazji do reklamowania swojej strony, co widać na jednym ze screenów, ukazującym skutek odkrycia pewnego bonusa... Mówiłem o bonusach? Właśnie! W grze występują ukryte teleporty, które przenoszą gracza do jakiejś sekretnej lokacji. Można również znaleźć bonusy, których aktywacja wiąże się z pojawieniem się pieniążków w którymś miejscu (do którego zazwyczaj można się dostać poprzez wspomniane teleporty).
 

Co natomiast wpływa na samą rozgrywkę, że eksterminacja spamerów przebiega tak miło (bo tak przebiega)? Po pierwsze: autor poprawił trochę AI, choć nie spodziewałbym się od przeciwnika prawidłowej odpowiedzi, ile boków ma trójkąt. Po drugie: dziewięć rodzajów broni, aczkolwiek tylko niewiele z nich jest użytecznych (ponoć ulubioną bronią graczy był zły dotyk i laser). Po trzecie: tej broni będziemy używać przez 14 poziomów, co również nieco wykracza poza scenowe standardy. Po czwarte: sklepik, w którym możemy wymieniać prestiż na życie, amunicję lub wytrzymałość (potrzebna do biegania). Po piąte: będziemy mieli okazję do współpracy z niektórymi userami (którymi będzie sterował komputer), a jeden z poziomów przejdziemy jako Mateusz9206. Jest jeszcze kilka takich szczegółów i szczególików, w które nie będę wnikać; ważne jest to, że gra jest grywalna, jednak trochę za łatwa.
 

Ogółem rzecz biorąc NRCP2 jest grą, którą polecam każdemu. Ostateczna ocena? Uwzględniając wszystkie plusy, minusy i przyjemność z grania wystawię grze 5-.

 

Wasze komentarze do gry "Na Ratunek CP 2":

 

copperdragon:

 

No cóż, gra naprawdę niezła, z tym poziomem trudności trochę się waha, gdy bliżej przyjrzymy się fabule, można się doszukać nieścisłości, ale ogółem jest OK. Na pewno lepiej niż w cz. 1

 

 

BROO:

 

Well, I'm impressed. Imponuje to, że zdecydowałeś się poświęcić tyle czasu na grę, którą zrozumie tak niewiele osób.

Chyba po NRCP2 można rozpoznać, jak wygląda gra w którą autor włożył dużo siebie, a jak wyglądają wszystkie pozostałe.

Podobnie jak w Krwi ta gra to teksty i muzyka (w Krwi muzyka i teksty). Narracja ta-ka-sobie, ale przecież nikt nie wymaga elokwencji i znajomości tak wielu stylów pisania różnych ludzi.
 

 

 

PLUSY

 

MINUSY

Muzyczki z seni.us

Różnorodność graficzna

Humor

Bonusy

Ogółem przyjemnie się gra

Poprawione AI...

...i 9 broni...


 

...szkoda, że niewiele z nich jest przydatnych...

...a AI nadal mimo poprawy jest mierne

Za łatwa


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: Mateusz9206

Program: TGF

Rok produkcji: 2007


 

 
 

 

 

 

Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek