|
|
|
||
|
|
|||
| Afery... były i minęły... | |||
|
autor: Fanotherpg
Ten krótki wywód będzie dotyczył zaistniałych jakiś czas temu na PSK sytuacji. Jednak czy ktoś do niej dzisiaj wraca? Czy ktoś wypomina to? Jak do tej pory nie, a dlaczego? Bo wszyscy czekają do kolejnej afery, aby jej siłę rażenia jeszcze powiększyć..
Afera 1: Wirus 'antyBedź'
Początek jak zwykle był tradycyjny, jak w okresie ostatnich kilkunastu miesięcy, ponowne rozpoczęcie konfliktu pomiędzy RomanX'em, a Bedziem... Jednak aby wyjaśnić całą sprawę wróćmy do samego początku...
Jest jakiś czas po początku nowego millenium... RX opracowuje sposób blokowania stron spamerskich i niechcianych osób na PSK poprzez modyfikację pliku HOSTS. Jednak projekt zostaje porzucony, gdyż scena żyje spokojnie, a po banach bądź rangach spamer, wszystko wraca do normy. Do czasu...
Okolice 2005 roku, na scenie pojawia się niejaki Bedziu... Zaczyna jak tradycyjny nowy zły klikowiec, ma problemy, powoduje afery, prosi o przebaczenie i tak w kółko... Pewnymi elementami jego historii były: Śmiecenie, kłótnie, wyzwiska, zboczone wypowiedzi, nadużywanie władzy, brak konsekwencji... Jednak każde przewinienie było wybaczane i dawana była kolejna szansa, potem było przypominane, że było wybaczenie i grozi ban, ale i tak wybaczano i tak w kółko... Normalnie dawanie niedźwiedziowi ręki wysmarowanej miodem...
Jednak po długim czasie (koniec 2006 roku) administracja stała się dość konsekwentna i Bedziu otrzymał bany na większość for PSK. Jednak ze względu, że w okresie upadku CP stworzył CB i, że na FG nie było banów, nie dostał ich na całej scenie. Przez pewien czas, starał się żyć jak dawniej i pogłębiał konflikt CP i NB przeciw CB... Jednak doprowadziło to do jego izolacji, i braku ruchu na CB, co zmusiło Bedzia, do przestania bycia dzieckiem neostrady i bycia sobą, może nieco zdziwaczałym, ale sobą... Dzięki temu, obecnie na PSK panuje jako taki spokój, pomimo, że wielu klikowców nie wybaczyło sobie win.
Teraz opiszę drugą stronę konfliktu. RX, jeden z najdłużej obecnych na scenie klikowców, członek najstarszego teamu, i forum które kontynuuje tradycje FTG i EF. Bardzo zasłużony dla sceny, stworzył wiele doskonałych przykładów, wiele interesujących gier. Jednak, też jest człowiekiem, człowiekiem któremu mogą puścić nerwy, który pod wpływem czynników zewnętrznych nagle będzie żądny zemsty w najgorszym wydaniu, aby za jednym razem odpłacić wszystkie winy nie zważywszy na konsekwencję... No i tak się też stało...
Plooscva, Dziecko CB, tak można rzec, pojawił się po raz pierwszy na EF, ale w parę dni później EF upadło, a on sam stracił połączenie z internetem. Później pojawił się na CB i był z nim prawie od początku, znany z tego, że posiada oryginalnego MMF'a 2, oraz z bycia moderatorem na CB... Miał kilka ciekawych projektów (np. PSK Chat), ale w końcu ma tylko te swoje kilkanaście (13) lat, co pokazało niedoświadczenie i brak myślenia o konsekwencjach w życiu....
23 maja 2007 roku, rozmowa RX'a z Plooscvą. RX wpada na 'genialny' pomysł wskrzeszenia swojego projektu antyspamerskiego i użycia go wobec CB Bedzia, gdyż chciał wreszcie się zemścić na dawnych wyczynach Bedzia. Plooscva zaaprobował pomysł i chciał dodać jeszcze zrobienie listy ofiar poprzez zapis ich IP na serwerze. Jednak ta opcja odpadła, a dzięki rozszerzeniu crasher (wywołuje -1 pętlę co powoduje zawiech programu klikowego) powstało znane wszystkim zawieszenie.
Już tydzień później michal.10 podał na forum CP 'odtrutkę' na tego wirusa. Jednak i tak rozgorzała zażarta dyskusja, że mimo tego co Bedziu zrobił nie można było użyć tak drastycznych środków i przez to RX stracił zaufanie i szacunek w oczach wielu ludzi. Jednak ta cała sytuacja pokazała również głupotę wielu innych: Bedzia, że myślał na początku, że Plu i RX się pogrążą (co się stało w pewnym stopniu), i dążył do informowania ludzi o całej sprawie, RomanX'a, że pod wpływem impulsu przesłał kod aplikacji Ploosvie, Plooscva, że skompilował i rozesłał aplikację do innych klikowców, wielu innych, że pomimo wieści, o zamiarach i działaniu aplikacji nic nie zrobili.
Jednak to było, wszyscy zostali należycie ukarani, więc oceniać i osądzać nikogo nie będę, bo nie mam do tego prawa.
Afera 2: Ślimaczek nie polski..
Będzie to krótka informacja o tej aferze, gdyż po prostu tyle zostało napisane, że wystarczy to podsumować. Cała sprawa wyszła od edwardo. Stwierdził on, że Ślimaczek nie jest polski gdyż, nie informuje o polskich grach, ani o polskiej scenie, tylko jest skupiony głównie na zagranicy. Jednak, jest pewne niedociągnięcie. Gdyby grupa klikowców popierająca autora tego tematu, i sam autor nie zwrócili uwagi, od początku w niemalże każdym numerze były, są i będą wartościowe polskie gry klikowe. Jednak jest pewien problem, u nas mało kto tworzy dobre gry! Jest RomanX, NeTRaY, Broo, OldBoy... Jednak oni mają już swoje lata i kliki bawią ich coraz mniej. A co będzie jak odejdą? Sam spam na forach, brak zainteresowania ciekawymi projektami, brak wytrwałości w tworzeniu nowych prac i przez to limit polskich gier które są warte opisania powoli osiąga punkt zero... Czyli brak jakichkolwiek gier do recenzji, więc jak mamy coś opisać, skoro tego praktycznie nie ma? Zastanówcie, się nad tym, a jeśli mi nie wierzycie, popatrzcie na to, co zostało opublikowane w czerwcu jedynie 2-3 ciekawe produkcje...
Afera 3: Konflikt Aleks-Slawo i 'odejście' Ozcomowca...
Również tutaj jest niewiele do powiedzenia, bo cała sprawa została publicznie wyjaśniona. 'W końcu' po wielu próbach, wielu osób jak to sam określił Slawo, rezygnuje z bycia na PSK i robienia czegokolwiek dla niej, gdyż nie ma to sensu. Poświęca on swój czas, środki na utrzymywanie i reklamowanie OZCOM'u, tworzy wybitne gry logiczne, ale nikt tego nie docenia. Później doszła sprawa autorstwa skryptu OZCOMU. Wszyscy oczywiście wiemy, że OZCOM został stworzony i od początku jest prowadzony przez Slawa, jednak ten błędnie zinterpretował wpis Aleksa na Klikipedii (której pierwsza wersja również była autorstwa Slawa), mówiący o tym, że Aleks jest autorem kodu na którym Slawo się częściowo oparł tworząc OZCOM. Co jest oczywiście częściowo prawdą, bo tworząc OZCOM Slawo tylko (bardzo) częściowo oparł się na przykładzie Aleksa, ale flame na forach był ogromny, i dobrze, że większość klikowców nie włączyła się w dyskusję i Aleks ze Slawem sami publicznie wszystko sobie wyjaśnili. A dlaczego napisałem 'odejście' i 'w końcu' gdyż pomimo zapowiedzi Slawo tak jakby pozostał i ostatnio wprowadził nową inicjatywę KLIK FAQ.
'Afera 4': Ziomuś, co jest z tobą?
Ostatnia głośna sprawa (czyli można określić, że to afera mimo, że aferą nie jest) pochodzi od jednego z największych autorytetów na naszej scenie - BROO. Co prawda 'aferą' tego nazwać nie można, ale... No właśnie, ale - Broo prawidłowo opisał całą sytuację na PSK, ze skupieniem się na złym zachowaniu większości klikowców. Wielu się z nim zgodziło, że tak jest, wielu starało się tłumaczyć dlaczego tak jest z nimi, inni zaprzeczyli jakoby to do nich skierowany był to temat, co w nielicznych przypadkach ma uzasadnienie. Jednak sprawa i tak nie wygląda ciekawie jak wspomniałem wcześniej, ostatnimi czasy na PSK nie ma interesujących gier które wychodzą, albo są bliskie ukończenia, zapewne zmieni się to przed wrześniem, ale obecnie sytuacja wygląda po prostu beznadziejnie... A jest to konsekwencją tego wszystkiego co BROO napisał w swoim 'apelu'.
|
|||
|
Copyright (c) 2005-2007 Ślimaczek |
|||