Ostatnia Chwila
 

autor: pepe9donkey


 

Zdaje się, że nasz, bądź co bądź mały, klikowy rynek, niemal tonie pod zwałami różnej maści minigierek zręcznościowych. Zdaje się, że osiągnięcie czegoś w tym temacie nie jest wcale takie proste. Zdaje się jednak, że na "sklikowiałym" świecie żyją jeszcze szaleńcy, którzy próbują stworzyć grywalną i wciągającą minigierkę. Najgorsze jest to, że im się udaje! Aby zabrać się za tą recenzję, musiałem przerwać granie w "Ostatnią Chwilę", a wierzcie mi, że nie było to wcale takie proste. Gra wciąga. I to bardzo!

 

 Rozgrywce przyświeca dość brutalna historia. Wszystko zaczęło się od feralnego, tragicznego w skutkach wypadku, w którym jakiś pirat drogowy przejechał, nic nie podejrzewającego przechodnia. Nieszczęśnik ów niemal od razu wyzionął ducha. Wspomniany duch natychmiast stał się bohaterem, którego poczynaniami kierować będziemy. Duszyczka widocznie chwaliła sobie ziemskie życie, bo nie spieszno jej ani do nieba, ani tym bardziej do piekła. Z pewnością chciałaby pobyć jeszcze trochę na tym świecie. My jej w tym pomożemy - ofiarujemy jej dodatkowe sekundy, a może nawet minuty "życia" na Ziemi.

 

Zadanie to jednak nie jest wcale takie proste, a to za sprawą dynamiki gry, mnóstwa różnych przeszkadzajek oraz stale rosnącego poziomu trudności. Ekran cały czas się przesuwa, a my musimy robić wszystko, by nie dotknąć ani jego górnej, ani dolnej krawędzi. Nasza dusza nie potrafi skakać - możemy jedynie zeskakiwać, czy spadać na niżej położone platformy, które maleją wraz z upływem drogocennego czasu. W grze, niemal co chwilę, pojawiają się nowe czynniki utrudniające grę. A to platformy zaczynają przemieszczać się w poziomie, a to z lawy na dole zaczynają wyskakiwać ogniste kule, a to pojawia się straszliwe trzęsienie ziemi. Przeszkadzajek różnej maści jest całe mnóstwo, co sprawia, że rozgrywka trwa naprawdę krótką chwilę. Dzięki temu gra praktycznie się nie nudzi. I o to chyba chodzi!

 

"Ostatnia Chwila" to jedna z nielicznych gier, w których żadnego znaczenia nie ma grafika. Nie będę jej zatem oceniał - powiem jedynie, że oprawa graficzna gry jest bardzo prosta. Na więcej spostrzeżeń pod tym kątem nie ma po prostu czasu - gra toczy się w zawrotnym tempie, które na dodatek stale rośnie. Można dostać zadyszki, oj można!

 

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze niemal perfekcyjnie wykonany silnik. W opcjach gry możemy ustawić dosłownie wszystko - od prędkości poruszania się duszy, przez kolejność i czas pojawiania się kolejnych przeszkadzajek, aż po takie parametry jak szerokość platform, czy długość pojawiających się co jakiś czas wideł. "Ostatnia Chwila" to pierwsza gra klikowa w której grach naprawdę czuje, że nad wszystkim ma kontrolę. Może poustawiać wszystko jak tylko mu się podoba, a w razie czego, bez problemu wrócić do pierwotnych ustawień.

 

"Ostatnią Chwilę" polecam na każdą wolną chwilę, nie tylko tą ostatnią . Piąteczka!

 

 

PLUSY

 

MINUSY

Przebogaty panel ustawień gry

Dobra na krótką i długą chwilę

Perfekcyjny silnik


 

Kiepsko wykonane intro...

...i trochę brutalne ;)


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: Omenski

Program: TGF

Rok produkcji: 2006 


 

 
 

 

 

 

Copyright (c) 2005-2007 Ślimaczek