|
recenzent: Wolwerin
Jest
wieczór. Nie mając nic do roboty chciałem po prostu w coś
zagrać. W coś klikowego. W coś dobrego. W coś platformowego. Najnowsze
produkcje na naszych rodzimych forach niestety nie spełniały tych
wymagań, toteż zmuszony byłem użyć Google Natrafiłem na grę Special Agent... i po przejściu całego dema zabrałem się za recenzję.
Jako specjalny agent
organizacji TRDP (Towarzystwo Rozwoju Diabolicznich Projektów)
musimy niszczyć, demolować, proszkować, obracać w pył, wysadzać i
detonować wszystko wkoło. Wpadamy do niczemu
nie winnych korporacji i, uzbrojeni jedynie w prosty pistolet, zabijamy wszystko co się rusza.
Należy jednak wspomnieć, iż
nie jest to prosty shooter platformowy, którego autorzy nie
uczęszczali na zajęcia biologii, bo ilość krwi wyrzucana przez jednego
przeciwnika dziesięć razy przewyższa normalną ilość tegoż płynu w
organizmie. Nie, tutaj wszystko jest subtelniejsze,
a przeciwnicy, zamiast padać ze zwierzęcymi rykami i szlochami,
efektownie wybuchają (bądź zamieniają się w grób, który i
tak później eksploduje).
Grafika prezentuje się nieźle.
Nie zachwycamy się nią, lecz również nie razi oczu. Na planszach
często mamy do czynienia z plątaniną wszystkich chyba kolorów z
palety Painta. Serwery, komputery i inne elektorniczne gadżety w tle
często maskują przeciwników, co jest pewnym utrudnieniem (a
biorąc pod uwagę fakt, iż amunicja jest ograniczona, nie będziemy mogli
wojować z otwartym ogniem . Animacje są płynne i dobrze wykonane.
Muzyka w grze pasuje do klimatu. Jest bardzo dynamiczna, podbudowuje do rozwalania . Z pewnością tworzy ona pewien nastrój, aczkolwiek moim zdaniem powinna być trochę bardziej stonowana i cichsza.
Special Agent zachwyca silnikiem
ruchu platformowego. Jest on wykonany perfekcyjnie. Szybkość postaci i
wysokość skoków dobrano optymalnie. Sprawia to, że aż chce się
biegać w tę i z powrotem, poszukując bonusów w formie dyskietek
komputerowych. Natomiast, wydawałoby
się, tak banalne zadanie jak dobranie klawiszologii, twórca gry
skopał. Chodzimy za pomocą kursorów, klawiszem A strzelamy w
lewo, S skaczemy, natomiast D strzelamy w prawo. Takie ustawienie
klawiszy powoduje, że na dobrą sprawę musimy mieć trzy palce na tych
literkach, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy trzeba będzie strzelić i w
którą stronę. Zdecydowanie bardziej wolałbym strzelanie w
aktualnym kierunku bohatera.
Podsumowując, Special Agent jest grą szalenie przyjemną,
posiadającą swoisty klimat bałaganu i chaosu na planszy. Podkreślmy
jednak, iż jest to chaos celowy i świetnie się sprawdza. Jeżeli więc
szukasz gry klikowej tego gatunku, SA będzie jak znalazł.
|
PLUSY
|
|
MINUSY
|
|
Pomysł
Silnik ruchu
Chaos na planszy
|
|
Trochę zbyt natarczywa muzyka
Sterowanie
|
| |
|
|
|
INFORMACJE
|
|
OCENA
|
|
|
Autor: David Newton
Program: MMF
Rok produkcji: 2006
Strona
WWW autora:
link do strony autora
|
|

|
|
| |
|