|
autor:
ciapek
Po roku nieobecności, w ciszy i bez fajerwerków postanowiłem wrócić na scenę. Odstawiłem na boczny tor całe kliki. Powrotu na Scenę nie planowałem ale uważam, że to dobry moment aby wrócić zanim już wszyscy o mnie zapomną. Teraz wracam i chcę podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami i obserwacjami na temat zmian jakie przez ten rok miały miejsce na PSK.
Postarałem się o nadrobienie swoich zaległości, w czym częściowo pomogła mi Klikibaza, to bardzo przydatne narzędzia dla osób, które chcą szybko zdobyć ostatnio stworzone aplikacje, a nie szukać ich na forum.
Byłem wielce zaskoczony, kiedy chciałem odwiedzić Click Basic i okazało się, że zostało ono zamknięte. Czy to dobrze? Niezbyt. Nowi klikowcy chcący wejść do PSK będą mieli dwie opcje: NukeBoards - co może być dla nich
szokiem z powody wysokiego poziomu i zaawansowania klikowców, przez co mogą zrazić się do Sceny twierdząc, że "nie nadają się i są za słabi na te sprawy". Druga to Click Portal, który już na wstępie może zrazić SPAMem i
nastawieniem "starych wyjadaczy" do początkujących klikowców. Dziwi mnie nie tylko postawa Bedzia ale i najważniejszych osób na NB i CP, które raz go kochają, a raz nienawidzą.
Albo mi się wydaje, albo mamy spory przestój na naszej Scenie. Gier i programów jak na lekarstwo, na forach pustki. A prasa? "Ślimak jaki jest, każdy widzi". Wystarczy spojrzeć, kiedy został wydany poprzedni numer Ślimaczka... na szczęście jest 17 Bitwa NB i może pojawią się jakieś ciekawe produkcje. Tylko jakim prawem narzekam na przestój, jeśli sam nic nie zrobiłem, aby temu zaradzić? Piszę ten artykuł, aby zachęcić was do ruszenia tyłków i wzięcia się do pracy. Jeśli nikt nie stworzy aplikacji, to nikt jej nie skomentuje i nie napisze recenzji, a co za tym idzie będziemy mieli przestój zarówno na forum jaki w prasie...
A może czas diametralnie zmienić Scenę? Dokonać wielkiej zmiany warty i pokoleń w świecie klików? Może czas na wielki przewrót? Może trzeba wypełnić niszę jaka powstała po zamknięciu Click Basic? Może trzeba założyć
nowy e-zin, który stworzy konkurencję naszemu Ślimaczkowi, żeby ten wreszcie wybudził się ze swojego zimowego snu? Niech każdy sam zastanowi się i odpowie na te pytania...
Na koniec chciałem podsumować wrażenia: Nie jest dobrze, ale nie jest też najgorzej, jeśli jednak może być gorzej to musimy się starać i zrobić wszystko, co w naszej mocy, by nie było gorzej, ale lepiej.
|