Nasze błędy
 

autor: Fanotherpg


   Dzisiejszy tekst jest po części o mentalności naszych rodzimych klikowców. Nie będę rozpisywał się o ich 'prospołecznej' mentalności do utrzymywania for przy życiu przez nieklikowe tematy ale chciałbym wytknąć kilka błędów i dać parę dobrych rad odnośnie tego jak osiągnąć sukces i przestać być 'polskim klikowcem'.

   Po pierwsze większość polskich klikowców (będących synonimem osoby użytkującej z for o pierwotnie klikowej tematyce) tworzy gry dla PSK. Z założenia jest to dobre ale ma też swoje wady. PSKowicze robią gierki od niechcenia z słabą grafiką i oprawą dźwiękową tłumaczą się albo, że to ich pierwsze gierki, po których dalszych już nie robią, albo też chcą aby ktoś im pomógł jednak i tak, i tak zostają na scenie zasilając grono forumowych klikowców. I nie martwią się, że się ośmieszą w końcu nie wiele osób ogląda ich prace.

   Również ich produkcje często są albo nie po polskiemu (polsku), albo po yngylskiemu (angielsku) więc potrzeba nie lada wiedzy lingwistycznej, albo też dystansu do ludzkiej głupoty i wyobraźni aby zrozumieć o co w niektórych produkcjach chodzi. Jednak jest to bardziej wina obecnej mody na zapożyczenia zwrotów i wyrażeń z obcych języków i ich spolszczania na nasze codzienne potrzeby.

   Jednak przez te niedopracowania większość naszych rodzimych twórców ogranicza się do wydawania produkcji tylko na naszej 'scenie'. Co najlepsze nawet wielu z naszych scenowiczów o wielu produkcjach nie słyszało, bo widząc kolejną 'ukończoną produkcję' zamiast się z nią zapoznać klikają 'oznacz wszystkie jako przeczytane'.

   Konsekwencją tego wszystkiego jest to, że nawet nasi bardziej utalentowani twórcy tracą chęci do pracy, albo gry wydają tylko na nasz wewnętrzny rynek zapominając o reklamie swoich gier. W końcu dlaczego mają się reklamować skoro wywodzą się z takiej a nie innej społeczności? Dlaczego mają robić o sobie szum, skoro ich gierki są uważane za niedopracowane i nie dorównują zagranicznym produkcjom? Często również, te dobre produkcje nie wychodzą poza naszą PeStKę, nie robią międzynarodowej kariery jaką mogłyby zrobić.

   Po pierwsze musicie uwierzyć w siebie i w to co robicie, traktować to jako hobby albo jako część przyszłego zawodu. Pokochajcie to co robicie, weźcie się za to na poważnie, a odniesiecie sukces. Bo wtedy wypracujecie umiejętności, a gry będą miały odpowiedni poziom.

   Najlepszym rodzimym przykładem może być Maciek 'McO' Lamberski, który na forach udziela się kiedy musi, komentuje gry, wypowiada się na temat pomysłów daje same konkrety, a jego produkcje dzięki jego działaniom (sam je zgłaszał do pism, konkursów itd.) teraz przynoszą owoce. Dla przykładu ostatnio Reuteurs pisał o nim. Tak więc jak widać dla chcącego nic trudnego...


 

Copyright (c) 2005-2008 Ślimaczek