O grywalności
 

autor: pikor


   Grywalna gra to taka, w którą gra się przyjemnie. A znaczy to łatwo i wesoło. Zatem podam przepis na taką właśnie grę.

- Przygotować komputer, TGF, stolik oraz lampkę nocną.(ewentualnie chusteczki do nosa i nocnik siostry)
- Wieczorem ukraść bujany fotel ojca i zasiądź na nim w swoim pokoju. WYLUZUJ SIĘ...
- Wciśnij gaz do dechy. Ustaw komp na 230'C
- Odgrzej swoją grę na TGF. (jeśli nie masz, pożycz od mamusi MMF) Koniecznie umyte!!!
- Wsyp drobno posiekane menu. Musi być lekko strawne! Wrzuć Passworda. Nie chcesz chyba, żeby luda opychali się grą aż do rana??? Dla smakoszy lepiej podać Save i Load... Jeśli nie masz ochoty grzebać w piwnicy (tzn. edytorze zdarzeń) daj możliwość sejwa po ukończonym posiłku (lewelu). Można usmażyć mapę i w niej opcję save... Zadbaj o klarowność i zapach menu, w przeciwnym razie luda pójdą sobie precz.
- Dodaj łatwą kontrolę. Najlepiej wrzuć maximum 2 klawisze oraz kontrolę w strzałkach. Wystarczy. Jeżeli gra będzie miała za dużo klawiszy, potrujesz gości. Chyba, że na obiad czeka twoja teściowa...
- Przesiać równomiernie przez sitko mąkę i humor...
- Proszę podać deser tzn. Trening. Frajery muszą poznać zasady twojej gry... Najlepiej na bierząco tłumaczyć jak trzyma się widelce i noże... Jak się nimi rzuca. W kogo, itp.
- Zagraj gościom intro na pianinie. Jak najdłużej i najzabawniej.
- Ułam i podaj tabliczkę rekordów. Pyszota!!!
- Udekoruj każdy posiłek gęstą masą punktów i posyp bonusami.
- Przynieś końcówkę ( Podaj upojne wino ). Niech luda zapamiętają twoją imprezę na całe życie... gra musi mieć odpowiednią oprawę!

   W poniedziałki podaje się tylko Strategiczne. Człowieki są już wypoczęte i planują kolejny skok na... komp. Żeby bydło się nie pogubiło, postaraj się o wygodną obsługę armii (proste menu) i szybkie budowanie baz. Krowa nie lubi czekać!!! Podaj jasne zasady walki. Oraz wyczaruj ciekawe kampanie, pełne zasadzek i zwrotów akcji. Zróżnicuj jednostki bojowe. Krowa już wściekła się!
   We wtorki ugotuj RPG. Wymyśl bohatera z ciekawą, zawiłą psychiką, dodaj mu ciemne i jasne strony... Wykombinuj od sąsiada drogie czary i zardzewiałe artefakty. Kup mapę o interesujacych ścieżkach. Przeczytaj "Władcę Pierścieni" Odwiedź mnicha w Cluny i wyszarpnij mu przyodziewek... Musisz być Szekspirem, inaczej spalisz panewkę.
   Środa... podaj popiół z mlekiem.
   W czwartek ludzie będą źle się czuć więc zgotuj im klęskę moralną. Proponuję grę logiczną. Zawiłą jak tajemnica Trójkąta Bermudki... Czyli wal na patelnię stek przygodówki. Musi być równie dowcipna jak umiejętności Klik&Play twego brata... Jednak fabuła nie może być zbyt zawiła niczym spaghetti. Ani zbyt oczywista jak pizza. Inaczej nikt nie będzie tego jadł i będziesz musiał to przeboleć.
   Piątek? Można spróbować Platformera... Ale musi mieć sporą dynamikę, ciekawe animacje bohatera, nawet jak się nie rusza to niech przynajmniej głupkowato się uśmiecha lub żre ( tutaj pole do popisu )... Dodaj atrakcje np: ruchome tło, spadające cegły itp. Trudność jednak powinna stopniowo narastać. Pierwsze 5 leveli powinno być tak łatwe jakbyś grał z zamkniętymi oczami. Tradycyjnie zaskocz gościa ciekawym i śmiesznym bossem.
   Sobota. Ludzie są na luzie. Podaj na surowo ciekawą strzelaninkę. Tak łatwą jakby każdy z was był bogiem. Typki po prostu chcą się rozerwać przy minimalnym wysiłku psychicznofizycznym...
   W Niedzielę popracuj ciężko nad kurczakiem (tamagochi) i wsadź go do pieca.
   Jak już rodzina zgłodnieje wytłumacz im, że właśnie już zjadłeś obiad. Jak stracisz komputer, sławę, czy okulary nie martw się zawsze możesz ich olać!


 

Copyright (c) 2005-2008 Ślimaczek