Nuda
 

autor: PoW


 

   No to normalnie masakra jakaś jest. Normalnie masakra. Ale tu jest nudno. Nudno jak cholera. Po całym dniu spędzonym na zajęciach na których zastanawialiśmy się z której strony wykładowca jest bardziej łysy i czy to prawda, że w uniwersyteckiej klimatyzacji czają się gremliny człowiek powinien być na tyle padnięty by nie mieć czasu na nudę. A ja mimo wszystko jednak się nudzę. Na dworze zimno, wychodzić nie chcę, bo i po co? Nuda. Gdy był śnieg to chociaż można było z Eskimosami na białe niedźwiedzie zapolować. A tak? Niby roztopy są, niby lepsze idzie a mróz trzyma. Trzyma i w dodatku trzyma za czułe miejsce. Ale nudno. Za uszy mianowicie, bo ten wiatr to po uszach daje nieźle. Pogoda, że nie pogadasz.

   Nuda. Więc siedzę sobie tutaj jak jakiś pozbawiony prywatnego życia zboczeniec, przeglądając perwersyjny Click Portal i jeszcze bardziej zboczone Google. Nie, żebym szukał na nich czegoś konkretnego, gapię się po prostu na stronę główną (Click Portalu, nie Google) i przeglądam foty genialnego Forda Mustanga Którego Sobie Kupię Jak Wyjadę i Wrócę Bogaty (to z kolei na Google, nie na Click Portalu, moronie). Nuda. Pewnie myśleliście, że przeglądam jakieś strony, których mama nie pozwala otwierać. Nic z tego. Raz, że spędzam na studiach codziennie po kilka godzin z 20 ponętnymi studentkami będąc tam jednym z dwóch facetów (fakt), dwa, że nie znam takich stron (kłamstwo).

   Cholernie nudno.
   Czasem odwiedzam naszą kaszę, by sprawdzić do ilu wzrosła liczba moich znajomych fanów.
   Nuda.
   A skoro już o fanach mowa, ciekawe co u tego farfocla... Dwuklik na liście kontaktów iii...

   - Hej!
   - Hej.
   - Co robisz?
   - Toczę krucjatę przeciw złu świata kodując najlepsze klikowe RPG wszechczasów.
   - A ja mam życie.

   Znowu mnie zablokował. Cóż, przynajmniej będzie miał czas by robić to, o czym mówi. I nie będzie się nudził jak ja.

   Nudzę się. Odświeżam stronę CP. Jakiś nowy temat w pomocy. Nie otwieram nawet. Przez ostatnie miesiące mam w zwyczaju przeglądać tylko to co się liczy, czyli "Ukończone Gry" oraz "Off-topic". Żartowałem oczywiście. Ukończone gry się nie liczą. Co chwilę tylko jakiś poroniony pomysł jakiegoś klikowca z niedorozwojem albo kolejna gra na ten serwis online, tego faceta od śmiesznego rowerka.

   Wchodziłem kiedyś nawet na ten portal. Ohydna grafika. Powolny cms. To takie polskie. Czy my już niczego nie umiemy sprzedać? Przecież gdyby tylk...

   O! Nagle pojawiło się coś co wyrywa mnie z tej matni przerywając moje toczone z nudów narzekania. Nowa gra. Pora się rzucić jak sęp.

   Odpalam download.
   Czekam.
   Czekam.
   Czekam.

   Zdążyłem już przesłuchać całe "Ehoes" Pink Floydów a to jeszcze się ściąga. Klikowcy lubią przeładowywać swoje gry zbędnymi elementami, a i tak to wszystko wychodzi bedziewnie. Najlepsze są małe gry.

   Czekam.
   Czekam.
   Jest.
   Archiwum zipa jest zepsute.

   ....Tutaj drodzy czytelnicy następuje scena, której już nie opiszę, bo nie dość, że jest okropnie brutalna, to jeszcze skłoniła mnie do refleksji nad tym, że przecież wy też jesteście klikowcami. A skoro tak, to za karę nie zasługujecie by czytać to dalej. Tak jest! Obrażam się! Foch! Zresztą, kogo obchodzi ten tekst? Prawda? Ej? Jest tam kto? Ja tylko żartowałem! Możecie czytać! Ej!

   No i poszli.

   ...

   Nudno tu.

 

Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek