Słynna Szubienica
 

autor: PoW


 

   Tak to jakoś jest, że najwięcej gier na poziomie dostarcza do naszego półświatka pan Sławomir. Tak to jakoś jest, że są to pomysły i proste i ciekawe i niekiedy słynne, cokolwiek by to nie znaczyło. Jednym z najnowszych tytułów (choć biorąc pod uwagę cykl wydawniczy nie jest to takie pewne) pana Sławomira jest gra o mrocznym i złowieszczym tytule Słynna Szubienica. Niestety, nie jest to gra o smutnej roli kata, który wiedzie skazańców na stryczek (chciałem z tego miejsca, w naszym wspólnym imieniu, pozdrowić wszystkich sympatyków egzekucji na całym świecie), a jedynie znana nam z lat młodszych zabawa w wisielca. Pan Sławomir prezentuje sprawę jasno: "Odgaduj hasła z czterech kategorii: imiona, państwa, stolice państw, samochody. Na każdą literkę w haśle masz 10 sekund a na całe hasło 10 prób. Koniec gry - gdy pomylisz się 10 razy z rzędu lub 30 razy w sumie." I o to w tym wszystkim chodzi. O klikanie literek tak by odgadnąć hasło. Banalne, prawda? Okazuje się, że nie.

   Na pewno grałeś kiedyś w szubienicę ze znajomymi, przypominało to koło fortuny dla ubogich i było dobrą zabawą, prawda? No i w tym tkwi chyba problem, że przeciętna (moja ;)) erudycja nie wystarcza jak widać by ogarnąć hasła z 4 wymieszanych kategorii. Połączenie Antananarywy z Wespazjanem i doprawienie Taurusem to ponad moje siły. Tak naprawdę w 80% w tej grze liczy się szczęście. Gdyby chociaż uraczono nas informacją z jakiej kategorii teraz odpowiadamy, ale nie. Opowiadamy w ciemno. A dodatkowo irytujemy się przy ładowaniu nowego hasła bo czasem to trwa chwilkę i nie wiemy czy wisielec nam się naprawdę powiesił czy tylko przysnął. No i ten klikowy system wyników online dla serwisu pana Sławomira nigdy mi specjalnie nie przypadł do gustu.

   Co do odpowiadania w ciemno, to nie jest do końca tak. Albowiem grafika w minigrze jest minimalistyczna i bardzo jasna. Jakieś takie połyskliwe szarości czy co to tam miało być. Nie wygląda imponująco i to najbardziej mnie chyba boli we wszystkich produkcjach pana Sławka (jak i w jego serwisie). Tworzy on gry, które naprawdę są grywalne, ale często brakuje im właśnie tej iskry, może tego wodotrysku graficznego który sprawi, że ludzie to naprawdę polubią. Szkoda, bo w czasach agresywnego marketingu to ważne. Mimo to doceniam wkład i poświęcenie autora. To imponuje, zwłaszcza, gdy ma się jeszcze całe dorosłe życie na głowie prócz tworzenia.

   Dźwięki w tej grze to czysty symbolizm. Śmiech po przegranej jest według mnie nieco za głośny. Nie każdy też lubi jak go wyśmiewają za niepowodzenia <<<<;)>>>>>. Muzyki brak. Właściwie to dobrze, ponieważ w grach pana Sławomira były to najczęściej midi które i tak wyłączało się bo szybko stawały się nudne i irytujące, a także się czasem przycinały. Czyli jednocześnie minus tej gry jest jej plusem. Przewrotne, czyż nie? Podsumowując, warto jest grać w gry pana Sławka, choć może niekoniecznie w Słynną Szubienicę. Wybór jego gier macie w końcu naprawdę duży >>>>>:)<<<<<.

 

 

PLUSY

 

MINUSY

szubienica, to się nigdy nie nudzi

brak muzyki




 

myliłem się, to się jednak nudzi

brak muzyki

zwieszki

nieczytelna tablica liter

zbyt trudna


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: Slawo

Program: MMF

Rok produkcji: 2009

Strona WWW autora:

Zagrajmy Online  


 

 
 

 

Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek