|
|
|
|||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
| Krotonaut | ||||||||||||||||||||||
|
autor: drc
Jeszcze chyba nigdy moja recenzja gry nie była, aż taka krótka (może dlatego, że staram się wybierać raczej takie lepsze :P ).
Jest to jak sam pisze jego pierwsza gra i właściwie widać to na każdym kroku. Kiedy ją pobierałem z TDC kierowałem się nostalgią za starymi grami z lat 80 i 90, kiedy to jeszcze gierki bywały oryginalne mimo swoich ograniczeń choćby graficznych.
Skacze więc po platformach i podkłada gdzieniegdzie bomby by utorować sobie drogę do kluczy lub drzwi. I tu niestety cały urok jak dla mnie się kończy. Woda przybiera w takim tempie, że trudno zaplanować jakikolwiek kierunek wspinaczki do wyjścia. Prędkość ta jest jednostajna jak mniemam na wszystkich poziomach (po czterech czy pięciu miałem dość, więc nie wiem jak jest dalej), a to niestety sprawia spore problemy z ich ukończeniem. Na domiar złego te nieszczęsne bomby wybuchają jak im sie podoba, może to i dość realne, ale w związku z upływającym czasem i przypływającą wodą (czy co to jest ?) gra zdaje się nie do przejścia. Kilka prób na każdym poziomie pozwoliło podjąć mi szybką decyzję o usunięciu raz na zawsze plików z mojego dysku. Są za to dźwięki i muzyka za co plus, bo pasuje do oprawy wizualnej, czyli jest bardzo oldskulowa. Jednak repertuar jest skromny i może dość szybko się znudzić, a wręcz wkurzać po dłuższej chwili.
|
||||||||||||||||||||||
|
Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek |
||||||||||||||||||||||