Nic nie myślę
 

autor: dng


   Cholera. Niezłe z nas matoły były. Naprawdę, ci co nie byli na zjeździe to nie mają pojęcia, cośmy tam wyczyniali. Ale żeby wszystko było jasne, opiszę każde nasze dziwactwa, śmieszne i "śmieszne teksty..., co by nie było takich nieporozumień jak rok temu, że każdy ze zjazdowiczów sobie żartował, a i talk nie wiadomo było WTF. Do tekstu w zasadzie natchnął mnie Max i jego dzisiejszy wpis w Shoutboksie na CP:

Max: Bedziu, znasz jakiś tani dobry hotel w Krakowie? Tylko taki, żeby mi sie sufit spodobał xD

   Dobra, nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć ^^

Nic nie myślę & Fano, Fano, Fano *z przylaskiem*

   Och, chyba najpopularniejszy tekst na zjeździe. Zaczęło się od tego, że ktoś (chyba Michał.10) zaczął nucić sobie kawałek Jakima - Party-Question PSK (do odsłuchania tutaj). I jakoś tak Stankolowi, Michałowi, mnie i kilku innym osobom zebrało się na publiczne śpiewanie tej piosenki. I tak, przez kilka dni, jadąc na przykład na prelekcje, darliśmy się w niebogłosy "Fano, Fano, Fano!!! (nic nie myślę).... Z tego wszystkiego stworzył się kolejny zjazdowy nawyk - podchodzenie do przypadkowych osób i mówienie im prosto w twarz "nic nie myślę.... Kilka przykładów:

- Ej, proszę paniii, proszę paniii!
*cisza*
HALOOO!
*kobita z drugiego końca ulicy odwraca się*
- Proszę pani, nic nie myślę.

- Dzień dobry, nic nie myślę.

- Siema, nic nie myślę.

   Powstało też wiele zabawnych sytuacji, na przykład:

- Proszę pani, nic nie myślę.
- Widać.

- Proszę pani, nic nie myślę.
- No, ja też czasem nic nie myślę!

   Wpadło to nam chyba najbardziej w pamięć. ^^

Zombie Hunterż

   A, druga rzecz, jaką sobie przypomniałem. Mój wymysł. Akurat Fano wspomniał o tej grze, a jako że mi zbytnio do gustu nie przypadła (zresztą, kilku osobom też) to zaczęliśmy sobie narzekać na czcionkę, na acziwmenty, bugi i tak dalej. No i jak ja zacząłem gadkę o ZH, to samo z siebie wymsknęło mi się "Zombie Hunterż... zamiast "Zombie Hunterz.... Oczywiście poszła mała salwa śmiechu i inne gry zaczęliśmy sobie wspólnie "żażować.... Zresztą, możecie to obejrzeć na filmach, które pewnie kiedyś się pojawią. :<

Miau K#RWA!

   Oczywiście, w wersji bez krateczki. Nagminnie używane przez Kamila i Fina. Prawdopodobnie wszystko powstało podczas wspólnego, pierwszego pobytu w jacuzzi. Nawzajem krzyczący Fino i Kamil przez całą siłownię byli nad wyraz rozbrajający. :P

- Ale jest zaj#biście.
- MIAU K#RWA!
- I ch#j.

Dingo, władca Mordoru

   Pewnie WTF wiedzą tylko Exer, ja, M.10, Mateusz i Stankol. Podczas gry na PS2 w Buzza (quiz o Holiłódzie) nastąpiło pytanie: Jaką krainą rządzi postać przedstawiona na tym rysunku? Na obrazku widniał ojciec Fiony ze Shreka 2, zamieniony już w żabę. A mi się niechcący omsknął palec i zamiast "Zasiedmiogród... zaznaczyłem "Mordor..." wyobrażacie sobie? ;(

Martyna!

   Stankol ozwał tak Platynę, ze względu na jego długie włosy i fakt, że czasem od strony pleców to ziomek jak kobieta wygląda. I od tego czasu wołaliśmy czasami na Platynę "Martyna....

A tobie nie podoba się ten sufit?

   Bodajże 2 dnia wszyscy byliśmy za głośno (Bedziu odpalił swoje karaoke!) - zjawiła się wobec tego ochrona, by nas wszystkich uciszyć. Z opowiadań słyszałem, że Max, cały rozśpiewany, nucąc głośno "będę brał cięęęę" w aucieee"..., ochoczo otworzył drzwiczki, myśląc, że to Bedziu a tu zonk, ochrona. A co robił Bedziu? Majtał coś przy klimatyzacji, i doczepiła się do niego ochrona ze sławetnym tekstem "A tobie nie podoba się ten sufit?... I biedny Bednarz dostał opierdziel" :<

Masterz of jacuzzi

   Ta" teraz się dowiecie o co chodzi. ;) Otóż poszliśmy sobie wszyscy razem po raz drugi na saunę. To znaczy ja, fino, szaql, Pikor, Stankol, Kamil, Max, Bedziu, M.10, McO i kilka osób pewnie też - już nie pamiętam. No i Pikorowi coś odbiło i zaczął wylewać do jacuzzi całą buteleczkę mydła - dobre 400ml. :D Jak można było się domyśleć, z jacuzzi wypłynęła potężna fala piany, nie do ogarnięcia. Jacuzzi i okolice były w pianie. Wysmarowaliśmy nią nawet Stankola. ;) Ale żeby nie było za fajnie" na siłowni są kamerki, i kiedy Kamil i ja wychodziliśmy, zobaczyliśmy panią sekretarkę i dwóch ochroniarzy schodzących w naszą stronę! Mruknąłem wtedy "spier###amy, szybko!... i minęliśmy ich bez słowa. Co się okazało po godzinie? Kazali tym co zostali, to znaczy Pikorowi, Stankolowi i McO wszystko sprzątnąć. Oj, mięli robotę" :<

   Było pewnie jeszcze wiele zabawnych sytuacji" ale ich nie pamiętam! Jeśli coś przekręciłem w artykule - spoko, napiszę w nast. numerze sprostowanie. Tymczasem - pozdro, miau k`rwa.

 

 

Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek