Praktyczna Teoria cz. 11
 

autor: Fanotherpg


Mini, rekreacja czy gra?

   W czasie ostatnich 2 lat na naszej PSK utrwalił się niejako podział na coś co jest 'grą' a co nią nie jest. Najczęściej był stosowany podział 'gra' a minigra, gdzie do tych pierwszych zaliczano obojętnie jaki szajs, a do tych drugich bardzo ciekawe produkcje, które wciągały na długie godziny. Więc się pytam WTFTM?

   Zacznijmy może od przykładów. Slawo twórca serwisu Zagrajmy Online od lat określany jest mianem twórcy minigier. Na chwilę obecną ma ponad 50 tytułów ukończonych i wciąż tworzy nowe. Wszystkie jego gry to produkcje specjalnie na jego serwis, gry dla zabawy w których chodzi o zdobycie jak największego wyniku. Są na pierwszy rzut oka bardzo, bardzo proste ale od środka są niezwykle skomplikowane. Cała matematyka, fizyka, logika która jest w nie zaimplementowana powoduje, że są to gry łatwe do nauki, trudne do opanowania. Lecz i tak w opinii innych 'twórców' zwane są minigrami. A np. Small Casino autorstwa Kbmr11, już takim mianem określona nie zostaje. Autor nawet nie zastosował wobec niej określenie gierka, co sugeruje coś mniejszego od pełnoprawnej gry. Ale co istotniejsze nikt, pomimo krytyki nie używa zwrotu minigra. Dlaczego?

   Cóż może to wynika z niewiedzy (Er.. tak tak zaraz definicje zapodam) a może po prostu chęci pozbycia się kolejnego utalentowanego twórcy z Sceny aby zostali sami gierkofani? Niestety ci postępują, jak to określił Cubix do samego siebie "Ja już powoli zaczynam odchodzić ze sceny/kończyć z robieniem gier (chociaż na dobre nawet nie zacząłem)"". I tak tu mówić o jakiejkolwiek scenie, czy też twórcach gier? Totalny brak odpowiedzialności, ciągłe konflikty i awantury, szczekacze którzy tylko zniechęcają początkujących, a sami niewiele więcej potrafią. To niestety Polska codzienność nie tylko na PSK, ale również na serwisach GM-a czy RPG Makera. Raz jest tego więcej, raz mniej, ale i tak jesteśmy daleko w tyle za zachodem, jak zwykle zresztą. Nie zmienia to jednak faktu, że należałoby dać małe sprostowanie co do określeń.

   Minigra jest to określenie dotyczące małych, dodatkowych gier zawartych w większej produkcji. Czyli minigrą może być latanie saniami w Elfie Elfonsinio 2, a nie sama ta platformówka. Dla jej określenia należałoby użyć gierka, krótka gra itp. ale nie zwrotu minigra, który jest dla niej krzywdzące.

   Gra komputerowa jest to gra kontrolowana przy pomocy kompa (czy to Mac czy PC-et) pozwalająca wpływać na elementy w niej zawarte i będąca niejako formą rozgrywki. Niestety jednak jak już wspomniałem, chociażby odnośnie tego Small Casino, niektóre tytuły bardzo chcą być nazywane grami. Może i ich założeniem było bawić, może i miały być grami, ale w praktyce są nieudanymi produkcjami, które nawet na takie miano nie zasługują. A mimo to starają się unikać określenia minigra, które coraz częściej (błędnie) je określa.

   Natomiast gra rekreacyjna z ang. casual jest to gra charakteryzująca się przejrzystymi zasadami zrozumiałymi dla każdego. Co więcej aby coś osiągnąć starczy zaledwie kilka chwil, a nie jak w wypadku wielu innych tytułów wiele godzin. Tak więc wracając do kwestii Slawa, jego punktówki właśnie można pod Casuale zaliczyć, i gdyby nie ta surowa grafika, i uproszczenie niektórych pozycji śmiało mógłby zacząć zarabiać jako amatorski/niezależny (skreśl wg własnej opinii) twórca gier na swoich produkcjach.

   Tak więc pozostaje kwestią otwartą czy warto robić 'minigry', rekreacyjne czy te prawdziwe tytuły w edytorach. W sumie każdy powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jednak może ten wątek zostawie na kolejną praktyczną teorię?

 

 

Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek