|
|
|
||
|
|
|||
| Top 5 Polskich Klikowych Gier... | |||
|
autor: PoW i Fanotherpg Platformowych
Podczas bezproduktywnego wakacyjnego wałkonienia się, wpadłem na pomysł wsparcia Ślimaczka swoistym rankingiem gier. Ponieważ sam ranking mógłby być mało obiektywny postanowiłem zagadać do człowieka zorientowanego (Fanotherpg) jak jego zdaniem sytuacja się prezentuje. Oto efekty... 5. Zniszczyciel (autor: BROO)
PoW: Zniszczyciel - moim zdaniem świetna gra, do której powracam dość często jak na gry klikowe. Co prawda grafika jak i udźwiękowienie to już nie to samo co kiedyś, ale dalej sprawują się co najmniej poprawnie. Poziom trudność jest dość wysoki, lecz świetnie wyważony. Co ciekawe, to właśnie trudność tej gry zmusza gracza do myślenia jak przejść dany poziom, bo próby zrobienia tego "na szybko" zwykle kończą się fiaskiem. A tak na marginesie, to moja ulubiona gra BROO. 4. Ivon (autor: Cremmy)
PoW: Na miejscu 4 mamy grę Ivon autorstwa Cremmy'ego. Bardzo pozytywnie zakręcona fabuła, liczne odwołania (szczególnie jeśli ktoś orientuje się nieco w klimatach anime/manga) to jest to co trzyma przy tej grze. Poza tym, jest to chyba jedna z tych polskich gier, którym coraz bliżej do określenia "platformowe rpg" . Grafika zdecydowanie nie powala, ale humor i rozgrywka zgrabnie to nadrabiają. Cremmy bardzo dobrze dobrał też dźwięki i muzykę. Ciężko powiedzieć jak z techniczną stroną gry, bo w całkiem nieźle skonstruowanym silniku zdarzają się potknięcia. No i najważniejsze - w tej grze nie ma typowej liniowości. 3. Max 2 (autor: Aionel) PoW: No tak, a skoro mowa o betatestach to znaczy, że czas przejść do naszego starego Max 2. Mówiąc szczerze, nie jestem pewien co do 3 miejsca dla tej gry, ponieważ nigdy nie przypadła mi ona do gustu. Jednak trzeba przyznać, że Max 2 jak na czasy, w których został stworzony wybijał się ponad resztę produkcji, jednak teraz to już moim zdaniem nie to... 2. Mario Forever (autor: Buziol) oraz PoW: Przynajmniej nie zdziwaczał na starość tak jak Buziol, którego Mario Forever znalazło się ex aequo z Zenkiem Zombie na drugim miejscu tego małego rankingu. Ta gra to po prostu świetny strzał w lukę rynkową. Mnóstwo ludzi od dawna chciało zagrać w nowe-stare Super Mario Bros. na komputerze i Buziol im to dał. Grafika to w 90% sprite'y, które poprawiono lekko efektami w różnych programach graficznych, a mimo wszystko nikt na to nie narzeka. Do tego świetnie dobrana muzyka i silnik, z którym były co prawada problemy, ale autor wypuszczał łatki, które sobie z nimi doskonale radziły. Mario Forever jednak z każdą kolejną wersją stawał się coraz bardziej dziwnym tworem komercji, która zepchnęła nieco właściwą rozgrywkę na dalszy plan. Może, gdyby nie te wszystkie toolbary i inne niepotrzebne bajery, znalazłby sie w tym rankingu wyżej.
PoW: Zenek Zombie prezentuje za to komercyjny poziom nie atakując nas żadnymi reklamami, a niczym podobnym. Specyficzny klimat, który lamberski wytworzył w tej grze jest chyba jej głównym atutem. McO pokazał, że można zrobić grę, która będzie nawiązywać do sceny a jednocześnie nie będzie hermetyczna. Wszak żarty w tej grze zrozumie każdy.To co najbardziej mi się w Zneku nie podobało to nieco wymuszone przedłużanie etapów, przez co gra (zwłaszcza pod koniec) traci na dynamice i robi się zwyczajnie monotonna. Tak samo grafika, która mimo tego, że jest naprawdę ładna, już za drugim podejściem do gry zaczyna nas nudzić. 1. Seria Mini (autorzy: BROO oraz pikor). PoW: Miejsce pierwsze zajęła seria gier, która własciwie nie wiadomo jak się tutaj znalazła. Grafika będąca kupką pikseli, w późniejszych częściach brak audio... Tak, mowa o serii Mini. Serii, która pozyskuje graczy tylko jednym atutem - grywalnością. Te nierozbudowane platformówki sa niesamowicie grywalne, przyznam, że moją ulubioną, trzecią część przechodziłem kilkanaście razy. O ile pierwsza nie przypadła mi do gustu, tak kolejna oraz następne były coraz lepsze. I chyba, pomimo tego, że znikła muzyka dobrze było przekazać projekt pikorowi, moim zdaniem gra nabrała wtedy nie tylko jeszcze ładniejszego wyglądu, ale wreszcie idealnego poziomu trudności. Trochę się boję co będzie dalej z tą serią - część 4, w odcieniach szarości, to ciekawy eksperyment, ale czy słuszny? Zobaczymy. Gratulacje dla zwycięzców!
|
|||
|
Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek |
|||