|
autor:
misieksamgame
Town
of Death to projekt, który powstał z popiołów, po długim czasie
wstrzymania stał się na nowo głównym zajęciem jego autorów. Pierwsza
wzmianka o ToD opowiada o nim jako survivalu o mrocznych klimatach
z widokiem od góry. Autor grafiki w pierwotnej edycji - Cage - udostępnił
archiwum ze swoimi bibliotekami do projektu. Trzeba przyznać, że zapierają
dech w piersiach.
Fabuła
prototypu była raczej szczątkowa. Dziś już wiemy, że ToD będzie
tworzony praktycznie od
podstaw. Tajemnica gry jest równie mroczna, co
strona Radioactive Software - głównego producenta. Teraz nastąpiły
zmiany w składzie twórców, pomyśle i wykonaniu. Gdziekolwiek by nie
szukać, trudno jest znaleźć informacje na temat tej gry. Wiadomo było,
że trzeba strzelać do masy zombiaków, a dzięki temu będziemy
dowiadywać się coraz więcej o naszym bohaterze i o tym, co go otacza.
Na stronie RS jest podana informacja, że grafika będzie pixelartowa (by
Fred), jednak wokół tego projektu krąży tyle plotek, że już sam nie
wiem komu wierzyć. Dlatego właśnie zwróciłem się z paroma pytaniami
do kilku osób, które udzieliły mi (bądź co bądź bardzo
lakonicznych) informacji na temat Town of Death.
Otóż
dowiedziałem się na pewno, że w grze nie będziemy tylko strzelać
na oślep,
znajdziemy wiele elementów, przy których nasze ciśnienie
znacznie wzrośnie. Będziemy się bać w wielu miejscach. Ponadto zdradzę,
że gra będzie wykonana w pełnym 3D, nieoficjalnie wiadomo, że
jakość grafiki będzie porównywalna z Quake 2. Niestety, nie dowiedziałem
się kim jest główny bohater, jednak mogę wnioskować po wypowiedziach
moich gości, że będzie to kobieta. Fabuła również nie została
ujawniona, jednak informatorzy zapewniają, że nie będzie to tylko głupia
strzelanina. Co to muzyki: będzie to coś w stylu ambientu plus
elementy muzyki "klasycznej". Będzie budowała nastrój, trzymała w
napięciu.
Dowiedziałem
się też, że na tegoroczne święta czeka nas mała niespodzianka. Nie bądźmy
niczego pewni, ale można podejrzewać, że szykuje się pokazówka
silnika, a może nawet demo. Jak widać projekt jest owiany wielką
tajemnicą, informatorzy wręcz bali się udzielać nowinek, zachowywali
się tak, jakby byli zastraszani .
Mam nadzieję, że nikt z naszych twórców nie zniknie w tajemniczych
okolicznościach ze sceny. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na
kolejne nowości ze strony RS.
|